W ostatnich dniach różne głosy pojawiają się na temat zmiany przepisów dotyczących gwizdków w sytuacjach, w których zawodnicy atakujący zamiast skupić się na rzucie, skupiają się na wymuszeniu faulu. Draymond Green nie ukrywa, że teraz koszykówkę ogląda się znacznie lepiej. 


Ostatnio w tym temacie głos zabierali m.in. James Harden i Trae Young, czyli dwójka graczy, która w opinii ekspertów spowodowała zmianę podejścia ligi do nienaturalnego zachowania na parkiecie. Zarówno lider Brooklyn Nets, jak i lider Atlanty Hawks podkreślają, że nie mają lidze za złe wprowadzenie nowych przepisów, ale proszą sędziów o to, by znaleźli granicę pomiędzy tym, co jest wymuszeniem, a co jest faktycznym faulem. 

W ich opinii – niektóre zachowania defensorów mogą stwarzać niebezpieczeństwo dla zdrowia atakujących, jeśli będzie się im odpuszczać oczywiste faule. W trakcie jednej z konferencji prasowych do zmiany odniósł się Draymond Green, skrzydłowy Golden State Warriors. – Mogę też wspomnieć, jak bardzo jestem usatysfakcjonowany tym, że nie ma już tych gównianych gwizdków? – Dray w swoim stylu. – Przepraszam, wiem, że nie powinienem przeklinać…

Czy mogę wspomnieć, jak bardzo podoba mi się koszykówka bez tych strasznych gwizdków? Goście oszukiwali grę łapiąc innych i wymuszając faul. W tym roku NBA ogląda mi się znacznie lepiej. W ostatnim czasie przestałem to robić, bo było za wiele sytuacji, w których zawodnicy skupiali się wyłącznie na wymuszeniu faulu. Czuję, że musiałem o tym powiedzieć. Zmiana jest według mnie fantastyczna – zakończył wątek Green. 

Mówi to osoba, która w najlepszych latach uchodziła za topowego defensora NBA. Nie da się ukryć, że to obrońcy mają teraz łatwiej. Gra stała się też odrobinę twardsza, bo sędziowie na więcej pozwalają. To jednak dobrze działa na widowisko, bowiem jest wielu takich kibiców jak Green, którzy przestali oglądać NBA, bo nie mogli znieść zachowania niektórych koszykarzy. Liga chce naprostować te nieprawidłowości i dla nas to dobre informacje. 






4 KOMENTARZE

  1. Może to na wyrost ale mecze stały się ciekawsze, mniej patrzenia na sędziów, więcej „kontaktu”. Ogólnie wielka zmiana nanplus

  2. Znamienne, że najbardziej z tego powodu płaczą Harden i Young czyli gracze, których od 30-50% punktów pochodziła właśnie z tego bezczelnego wymuszania fauli. Przestali gwizdać faule od czapy i skończyło się ponad 30 punktów na mecz. Nagle nie wystarczy rzucić się na obrońcę po pewne wole tylko trzeba walczyć o punkty z gry.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here