Panowie nie muszą grać razem, więc wszystko jest w porządku. Wiele mówiło się o konflikcie środkowego Los Angeles Clippers z rozgrywającym i liderem Washington Wizards. Jednak po transferze Gortata do LA najwyraźniej panowie byli w stanie wyjaśnić sobie wszelkie nieścisłości. 


Marcin Gortat miał mieć pretensję do Johna Walla za sposób, w jaki ten traktował resztę drużyny. Cała sprawa była wręcz absurdalna, bo w trakcie gry tworzyli jeden z najmocniejszych duetów w rotacji Scotta Brooksa, ale już poza nim kompletnie nie potrafili się dogadać. Oficjalnie wszystkiemu zaprzeczali, ale w kuluarach sporo mówiło się o tym, jak wiele mają do siebie pretensji.

Gortat latem został wytransferowany do Los Angeles, gdzie będzie układał grę m.in. razem z Milosem Teodosiciem. Z Wallem MG postanowił się jednak dogadać. W trakcie dnia dla mediów Los Angeles Clippers Polak przyznał, że panowie wymienili się wiadomościami tekstowymi i nie ma między nimi żadnych nierozwiązanych problemów. Gortat miał wziąć na siebie odpowiedzialność za porażkę z Toronto w pierwszej rundzie ostatnich play-offów.

Pretensje MG dotyczyły w głównej mierze tego, jak John Wall podchodzi do obrony. Rozgrywający Wizards miał bardzo często odpuszczać i zostawiać Marcinowi szybszych graczy, których center w żaden sposób nie był w stanie przypilnować. Niewykluczone, że w Los Angeles MG będzie mierzył się z podobnym problemem, ale na razie cieszy się faktem, że obóz Clippers odbywa się na… Hawajach.

NBA: Brett Brown wysoko zawiesza poprzeczkę






23 KOMENTARZE

  1. Raczej w USA każdy ma gdzieś zdanie Gortata a Wall to gwiazda-czy go się lubi czy nie.Marcin sam sobie jest winien głupimi wywiadami jak ktoś je śledzi to wie o czym piszę

  2. Myślę że akurat w Clippers sprawa podejścia do obrony będzie wyglądała zupełnie inaczej ze względu na obsadę na pozycji nr 1. Patrick Beverley to bardzo „upierdliwy” obrońca coś w stylu Bruce 'a Bowen 'a czyli zawodnika bardzo niewygodnego. Oczywiście Bowen grał twardziej ale styl jest dość podobny. Wall z kolei jest niewątpliwie szybszy od rozgrywającego Clippers ale sporo odpuszcza czego nie robi Beverly. Generalnie jeśli faktycznie Gortat wymienił esy z Walle’m to spoko dogadali się jesteśmy na trybie „no offence” i nie ma smrodu. A to ważne bo trzeba szanować takich zawodników jak Marcin bo niebawem przyjdzie czas że jeszcze wszyscy za nim zatęsknimy.

    • Następna osoba która pisze za innych.Nie wszyscy za nim za tęsknią.Ja nie oglądam tego słabiaka i tyle.I dla mnie nie może nie grać w NBA.

    • To go sobie nie szanuj kompleksy pewnie masz i dlatego ale jest tu grono osób które go szanują i chcesz czy nie chcesz musisz się z nimi liczyć

    • Czemu kompleksy???Bo nie lubie oglądać słabiaka???Z nikim sie nie muszę liczyć.Mam swoje zdanie i tyle.Nikomu jak co niektórzy je nie narzucam innym.za głupi na to jesteś

    • nie wiem czy nie ma już kwasu…Wall jednak nosi głowę wysoko w chmurach, dlatego nie zdziwię się jak przy okazji LAC-WIZ Wall zrobi poster dunka nad Marcinem ;)) albo przynajmniej spróbuje…

    • Cormac to już bardziej na zasadzie rywalizacji ten poster dunk ale wszyscy wiemy że takie mecze i jakieś tam wcześniejsze nieporozumienia mają znaczenie przy tego typu meczach 🙂 pozostaje oglądać i niech się dzieje przynajmniej nie będzie nudy 🙂

  3. Bardzo dobrze , że Marcin zmienił środowisko, szkoda , że tak późno . Wall i Beal to nie są zawodnicy spajający drużynę. Za to pozerzy z nich przedni. Do tego teamu Howard pasuje jak ulał 🙂 W LA Marcin będzie miał Bradleya i Beverlego, czyli fighterów.

    • Suntzu zobaczymy jak będą stały te 2 ekipy.Ja uważam,że Wiz jednak lepiej niż LAC.Gortat sie nie liczy a WALL czy BEAL a nawet Howard są dużo lepszymi graczami od Polaka.

    • W grze zespołowej talent to nie wszystko. Jak ktoś jest toksyczny to wokół takiej osoby nie zbudujesz składu na zwycięstwa. Poza tym ochłoń, bo Marcin nie gra na pozycji Walla czy Beala , jak już to Howard, a ten jak widać nigdzie zagrzać miejsca nie może. Jak myślisz , czemu. Marcin to solidny gracz bez finezji ale z mocnym zdrowiem i potrafi grać zespołowo (nr 1 w NBA pod kątem zasłon). W profesjonalnej koszykówce potrzebni są zadaniowcy, a Marcin takim jest. W LA będzie miał dużo ciekawszych ludzi do gry.

    • Ale zespół nie chce grać z nim.W sumie za pare tygodni zobaczysz jak bedzie grał Gortat i LAC a jak Howard i WIZ.I kto był toksyczny w stolicy.

    • Suntzu kto Ci naopowaidal ze Wall i Beal są toksyczni ?bo raczej gowno wiesz ,skoro powtarzasz te same farmazony .Ciekawe ze cebulaki uważają że Gortat taki wspaniały a Wall i Beal są bee i go krzywdzą,je…ana mentalnosc takich typów jak ty.Wszyscy się uwzieli na nas i nam robią na złość bo my z Polski….weź tabletkę i daj na luz synku.Wall jest świetnym zawodnikiem i jak pisze kolega wyżej poczekaj aż zobaczysz wyniki Wizards i Clippers .To będzie najlepsza odpowiedź czy taki Gortat zrobi różnice czy może jednak będzie elementem układanki która przegrywa oraz zobaczymy jak wizards radzą sobie z Dwightem .Osobiście jako fan Wizards czuje się super widząc obecny skład bez Gortata bo jednak siedzę w tym głęboko i widzę kto jest w drużynie i jak się rozwija i rękę sobie daje uciąć ze 50 zwycięstw w tym sezonie zobaczymy pierwszy raz od 20stu paru lat jak nie dłużej ,bodajże od 79 ostatnio wiec znaczenie więcej nawet .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj