Philadelphia 76ers w przyszłym sezonie będzie jeszcze groźniejsza. Jesteśmy ciekawi zmian, jakie zaszły w Benie Simmonsie oraz Markelle’u Fultzu. Jeśli Joel Embiid dostanie ich pomoc w formie, jakiej wszyscy oczekują, prognozy trenera Bretta Browna wcale nie muszą być wyssane z palca. 

Szkoleniowiec Szóstek w przekroju ostatnich kilku lat wykonał dla drużyny świetną robotę. Najpierw pozwolił dojrzewać młodym gwiazdom, a gdy pojawiła się potrzeba ustalenia konkretnego stylu gry, wprowadził bardzo elastyczną formułę, która żadnej z gwiazd nie przeszkadzała. W Filadelfii nie mają wątpliwości, że to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Brett Brown doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że dysponuje wyjątkowo utalentowaną grupą, którą stać na włączenie się do walki z czołówką.

– Jak mówiłem wcześniej, moim zdaniem już w poprzednim sezonie mieliśmy wystarczająco dużo potencjału, by zagrać w finale NBA – twierdzi trener Philadelphii 76ers. – Rozumiem powagę mojego oświadczenia, ale będę się go trzymał. Naszym celem jest dotarcie do finału. Musimy mieć do siebie wiele szacunku, by w ten sposób traktować pracę. By to osiągnąć, musimy zaangażować wiele środków – dodaje. Dotąd Brown był bardzo ostrożny we wszelkiego rodzaju deklaracjach.

Jednak żaden z koszykarzy Sixers nie starał się jakkolwiek trenera tłumaczyć. Wszyscy są tego samego zdania. Zebrali mocną grupę, więc nie widzą powodów, by walkę o absolutny szczyt odkładać na później. Liga rzecz jasna może brutalne zweryfikować ich zamiary, ale nastawienie mają odpowiednie. Ben Simmons stwierdził, iż Szóstki nie ustawiałyby poprzeczki tak wysoko, gdyby była ona dla nich nieosiągalna. Na razie to wyłącznie słowa wypływające z ust ludzi, którzy stęsknili się za sezonem.

Niemniej w poprzednich rozgrywkach otrzymaliśmy próbkę tego, jak dominującą siłą mogą się na wschodzie stać 76ers. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego w sezonie 2018/2019 kibice mają nadzieję zobaczyć zespół, który regularnie pokonuje czołowe drużyny zarówno wschodniej, jak i zachodniej konferencji. Najpierw jednak zawodnicy muszą rozwiązać kilka zagadek – co z formą rzutową Fultza i czy jest gotów grać 30 minut co noc? Jak wygląda następny krok w ewolucji Bena Simmonsa? Czy Sixers są wystarczająco dojrzali?

NBA: W życie wchodzą nowe reguły dotyczące draftu