Saga z Giannisem Antetokounmpo w roli głównej trwa w najlepsze i nic nie zapowiada, by w najbliższym czasie miało się to zmienić. Świeżo upieczony MVP ligi od dawna łączony jest z odejściem z Milwaukee, choć jak sam twierdzi, na ten moment nigdzie się nie wybiera.


Po rozczarowującej porażce z Miami Heat media zza oceanu ponownie rozpoczęły dyskusję na temat przyszłości Giannisa. Choć 25-latek po raz drugi z rzędu zdobył nagrodę dla najbardziej wartościowego zawodnika NBA, a jego zespół ponownie mógł szczycić się najlepszym bilansem w lidze, to wciąż nie udało im się awansować do upragnionych finałów.

Po ogłoszeniu decyzji o wyborze MVP sezonu zasadniczego Antetokounmpo wypowiedział się na temat swojej przyszłości w rozmowie z Erniem Johnsonem na antenie NBA TV.

– Tak długo, jak wszyscy walczą o ten sam cel, jakim jest mistrzostwo, nie widzę powodu, by nie zostać w Milwaukee na kolejne 15 lat. Chciałbym oczywiście, by moja rozmowa z właścicielem, trenerem i generalnym menadżerem była zachowana w tajemnicy, ale koniec końców każdy zespół potrzebuje wzmocnień. To proste. Musisz być lepszy niż rok temu. Jeśli nie wygrałeś wszystkiego, musisz być lepszy. Jeśli wygrałeś wszystko, musisz być lepszy i zrobić to ponownie – mówi Giannis.

Na początku tygodnia Antetokounmpo i Marc Lasry, właściciel Bucks, przez trzy godziny dyskutowali na temat przyszłości Greka i zespołu. Giannisa czeka wkrótce trudna decyzja, bo jego kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu 2020/21. W trakcie najbliższych miesięcy 25-latek będzie mógł podpisać nową, pięcioletnią umowę z Milwaukee, opiewającą na bagatela 250 milionów $, bądź przetestować rynek wolnych agentów latem 2021.

– Wyszedłem ze spotkania zadowolony i szczęśliwy z tematów, na jakie dyskutowaliśmy, myślimy jednakowo. Cieszę się, że przyszli i że odbyliśmy tę długą rozmowę o przyszłości oraz o tym, w jaki sposób staniemy się lepsi – dodał Antetokounmpo.


Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Grzegorz Es
Grzegorz Es
19 września 2020 09:29

Nigdzie się nie wybiera natomiast czy podpisze przedłużenie to już zupełnie inna kwestia. Kevin Durant też nigdzie się nie wybierał na rok przed końcem kontraktu w Oklahomie.