Ciąg dalszy opery mydlanej z Giannisem Antetokounmpo w roli głównej. W ostatnich dniach sporo mówiło się o tym, że jednym z głównych faworytów do pozyskania greckiego skrzydłowego są Miami Heat. Teraz okazuje się, że 31-latek ma pewne wątpliwości co do tego, jak silny mógłby stać się zespół z Florydy.
Trudno powiedzieć, że cała liga w napięciu wyczekuje tego, co stanie się wkrótce z Giannisem Antetokounmpo. Znakomita większość kibiców ma już dość ciągłego zamieszania wokół postaci Greka i sprzecznych sugestii z jego strony. Wkrótce powinniśmy jednak postać ostateczną odpowiedź na wszelkie pytania co do jego przyszłości.
Wiemy już, że Milwaukee Bucks będą skłonni oddać 31-letnią gwiazdę, ale przyszły pracodawca Giannisa wciąż pozostaje nieznany. Wydaje się, że Oklahoma City Thunder nie włączą się ostatecznie w wyścig po Antetokounmpo, ale w grze cały czas pozostają inne zespoły z mistrzowskimi aspiracjami.
W ostatnich dniach media społecznościowe obiegła wiadomość, że to Miami Heat są obecnie jednym z wirtualnych liderów w walce o gwiazdę Kozłów. Sam Amick z The Athletic, który był gościem programu The Dan Patrick Show, ostudza jednak zapały sympatyków ekipy z Florydy. Wygląda bowiem na to, że Giannis może mieć wątpliwości co do potencjalnego składu Heat.
— Hałas jest powiązany z Miami, ale mamy jednocześnie doniesienia, dyskusję, swego rodzaju zrozumienie, że Giannis ma wątpliwości co do tego, jak wyglądałby skład Miami po transferze. Nie chcesz zrujnować swojego składu i trafić do miejsca, w którym jesteś podekscytowany, ale następnie masz problemy z nawiązaniem walki o tytuł — sugeruje dziennikarz.
Informacje zza oceanu mówiły o ofercie Miami opartej przede wszystkim o Tylera Herro, Jaime Jacqueza Jr’a, Kel’ela Ware’a i wyborach pierwszej rundy draftu. Wydaje się, że jedynie Bam Adebayo może spać spokojnie, bo to właśnie przede wszystkim z nim Antetokounmpo miałby połączyć siły.
Amick podkreśla jednak, że w lidze całe czas panuje powszechne przekonanie, iż Grek zostanie wymieniony jeszcze przed NBA Draftem 2026, który rozpocznie się 23 czerwca. Przyszłość Giannisa może więc wyjaśnić się w ciągu nieco ponad najbliższych dwóch tygodni.
Na ten moment Heat nie są zespołem, który byłby w stanie nawiązać walkę o mistrzowski tytuł. Obecność Giannisa mogłaby zwiększyć ich szanse, ale pozbycie się dwóch czy trzech kluczowych zawodników pierwszej piątki może rozbić jedynie już i tak mocno przeciętny zespół.
Heat mogą przejść przez to, z czym do niedawna mierzyli się Phoenix Suns, kiedy to występował tam jeszcze Kevin Durant. Gwiazdorski trzon miał poprowadzić przeciętną ekipę wspierającą, a ostatecznie skończyło się na dopiero 11. miejscu na Zachodzie.
Terminarz finału NBA 2026
Mecz 3: 8 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z poniedziałku na wtorek, 8 na 9 czerwca, godz. 2:30) – NA ŻYWO w TVP SPORT
Mecz 4: 10 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z środy na czwartek, 10 na 11 czerwca, godz. 2:30) – NA ŻYWO w TVP SPORT
Mecz 5: 13 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z soboty na niedzielę, 13 na 14 czerwca, godz. 2:30)*** – NA ŻYWO w TVP SPORT
Mecz 6: 16 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z wtorku na środę, 16 na 17 czerwca, godz. 2:30)*** – NA ŻYWO w TVP SPORT
Mecz 7: 19 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z piątku na sobotę, 19 na 20 czerwca, godz. 2:30)*** – NA ŻYWO w TVP SPORT
*** jeśli będzie potrzebny.










