Na obozach Clippers i Bucks pojawiły się prawdziwe legendy. Drużynie z Wisconsin chwilowe wsparcie zapewnił jeden z najlepszych rozgrywających w historii gry – John Stockton, natomiast z Blakiem Griffinem pracował świeżo emerytowany Kevin Garnett.


Ledwo tydzień temu były zawodnik Minnesoty Timberwolves ogłosił, że nie będzie dla niego kolejnego sezonu w lidze. Z tym że Kevin Garnett nie może żyć bez koszykówki – nie potrafi przestać o niej myśleć. Podczas drugiego dnia obozu Los Angeles Clippers, silny skrzydłowy odwiedził drużynę, aby spotkać się i porozmawiać z Docem Riversem oraz Paulem Pierce. Przy okazji potrenował chwilę z Blakiem Griffinem. Oczy wszystkich były skierowane w stronę tej dwójki.

Widzicie tam Kevina Garnetta? – spytał Jamal Crawford w rozmowie z dziennikarzami. – Nie potrafię przestać go obserwować. Jest jednym z moich 10 ulubionych graczy. Możesz go słuchać i słuchać – dodaje. Wcześniej Garnett zrobił zawodnikom Clippers krótką klinikę. – Zapłaciłbyś pieniądze za to, by tam być – przyznał wyraźnie podekscytowany obecnością KG szkoleniowiec drużyny z Los Angeles.

Zaraz po zakończeniu treningu, Garnett chwycił Griffina i zaprosił go do indywidualnej pracy. Blake wpatrzony w swojego tymczasowego mentora chłonął wszystko, o czym The Big Tickets mówił. Cała NBA zdaje sobie sprawę, że Garnett jest świetnym nauczycielem. Nie bez powodu Tyronn Lue – pierwszy szkoleniowiec Cleveland Cavaliers trzyma dla zawodnika miejsce na swojej trenerskiej ławce. – Jest inspiracją dla wielu. Posiada ogromną wiedzę, którą chce się dzielić – mówi na temat kolegi Paul Pierce.

Z kolei obóz Milwaukee Bucks odwiedził dobry znajomy Jasona Kidda. Prawdę mówiąc spodziewaliśmy się, że John Stockton prędzej czy później wróci do ligi w roli trenera. Jednak były gracz Utah Jazz po latach poświęconych NBA, teraz chce być blisko swojej rodziny. Wobec tego postanowił, że już nigdy więcej nie będzie przedkładał koszykówki ponad bliskich. Mimo to od czasu do czasu jest w stanie podpowiedzieć kilka rzeczy koszykarskim adeptom.

Lider wszech czasów w kategorii asyst i przechwytów pracował w trakcie obozu Bucks z rozgrywającymi – Matthew Dellavedovą, Giannisem Antentokounmpo i Michaelem Carterem-Williamsem. Na ligowych korytarzach panuje opinia, że Bucks mają jeden z najgorszych obwodów, dlatego wsparcie Stocktona może być kluczowe w odblokowaniu ukrytego potencjału w trójce ciągle młodych i wiele uczących się zawodników.

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Kontuzja Payne’a, wstrząśnienie Beala






1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj