Po latach posuchy w Sacramento w końcu otwarcie mówi się o awansie do Play-Offów. Kluczem do sukcesu będzie utrzymanie młodego, dobrze prosperującego składu. Problemów nie powinien stwarzać De’Aaron Fox, który wiąże swoją przyszłość z Kings.


Z sezonu na sezon De’Aaron Fox utwierdza w przekonaniu, że może stać się twarzą organizacji. Przed zawieszeniem sezonu 22-latek notował średnio rekordowe 20,4 punktu, dokładając do tego 6,8 asysty i 1,4 przechwytu na mecz. Kierownictwo Kings liczy, że przy pomocy Buddy’ego Hielda, Bogdana Bogdanovicia czy Marvina Bagley’a klub zdoła przełamać złą passę i awansować do Play-Offs po raz pierwszy od 2006 roku.

Podstawą ewentualnego sukcesu „Królów” jest zatrzymanie młodych, ambitnych zawodników, których kontrakty mogą wkrótce wygasnąć. Zgodnie z wyjaśnieniami „The Sacramento Bee’s”, jeśli umowa z Foxem nie zostanie przedłużona pomiędzy zakończeniem obecnego sezonu a początkiem następnego, to w 2021 roku 22-latek stanie się zastrzeżonym wolnym agentem. Jak sam jednak podkreśla, swoją przyszłość wiąże właśnie z Kings.

– Wszystko jest takie samo. Nie wydaję mi się, by było o czym mówić. Widzę siebie tutaj. Chcę tu być. Chcemy oczywiście wygrywać tu i teraz. Sądzę, że już w zeszłym roku byliśmy w dobrej pozycji. Teraz jesteśmy w podobnej, wciąż możemy awansować do Play-Offów. To coś, czego pragniemy wszyscy – komentuje Fox.

Mimo zaproszenia do bańki w Orlando Kings stoją przed niezwykle trudnym zadaniem. Do ósmego miejsca tracą bowiem 3,5 zwycięstwa, a chrapkę na awans do Play-Offów mają również Portland Trail Blazers czy New Orleans Pelicans.

Nowa wielka wyprzedaż w oficjalnym sklepie Nike! Zniżka do 60%!


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments