Choć najbardziej intensywny okres okienka transferowego mamy już za sobą, to emocji wciąż nie brakuje. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami zza oceanu zainteresowany transferem do innego zespołu może być Eric Gordon.


Houston Rockets mają za sobą jeden z najgorszych sezonów w historii organizacji. Bilans 17-55 uplasował „Rakiety” na ostatnim miejscu w tabeli konferencji zachodniej. Transfer Jamesa Hardena był wyraźnym sygnałem, że zespół rozpoczyna etap gruntownej przebudowy. Z tego właśnie powodu trzon drużyny w nadchodzących rozgrywkać stanowić będą przede wszystkim Christian Wood, Kevin Porter Jr., Jae’Sean Tate czy wybrany z drugim numerem tegorocznego draftu Jalen Green. Jeśli włodarze Houston zdołają zgodnie z obietnicą wymienić Johna Walla, do składu może dołączyć kolejny młody talent.

Do rotacji Rockets po poważnej kontuzji pachwiny ma wrócić na pewno Eric Gordon. Doświadczony obrońca był fundamentalnym elementem zespołu, który w latach 2015-2020 rokrocznie walczył o najwyższe laury. Trzydziestodwulatek nie ukrywa, że jego głównym celem jest powrót na parkiet i utrzymanie dobrej formy. W rozmowie z Kellym Iko z The Athletic weteran nieśmiało sugeruje, że byłby otwarty na ewentualne negocjacje transferu do innego zespołu w „korzystniejszej sytuacji”, by ponownie włączyć się do rywalizacji z czołówką ligi.

Choć Gordon ma za sobą serię kilku poważniejszych urazów i ponad siedmiomiesięczną przerwę od koszykówki, to konsekwentnie przepracowane lato sprawia, że optymistycznie zapatruje się na nadchodzące rozgrywki.

– Zrobiłem wiele. Nie wydaję mi się, bym tego lata w którymś tygodniu nie trenował. Bardzo wzmocniłem swoje ciało, bym mógł być silniejszy. W międzyczasie rozpocząłem współpracę z trenerem lekkoatletycznym. […] Fizycznie i mentalnie jestem zdecydowanie w dobrym miejscu. Nie mogę doczekać się obozu przygotowawczego z zespołem.

Gordon jest świadomy, że nikt nie jest w stanie oszukać czasu i wraz z upływem lat styl gry należy dostosować do możliwości swojego ciała. Z tego właśnie powodu 32-latek poświęcił znaczną część letnich treningów na budowę masy mięśniowej.

– Miałem kontuzję i wiedziałem, że powrót do pełni zdrowia zajmie mi kawał czasu. Moim głównym celem tego lata był powrót do zdrowia. Wejdę w sezon, czując się naprawdę dobrze. […] Dla osoby na moim miejscu jest to trudne. Przejście od finałów konferencji zachodniej przeciwko jednemu z najlepszych zespołów w historii i nawiązywanie walki każdego roku, do restartu bez żadnych oczekiwań. To zupełnie inne.

Doniesienia zza oceanu sugerują również, że kierownictwo Houston Rockets nie chce mimo wszystko kończyć współpracy z 32-latkiem. Gordon był częścią grupy zawodników „Rakiet”, które udała się na Bahamy na dodatkowy obóz przygotowawczy. Ekipie z Teksasu nie przeszkadza fakt, że za kolejne dwa lata gry obrońca zainkasuje ponad 37 milionów dolarów (umowa na sezon 2023/24 opiewająca na 20,9 miliona jest niegwarantowana). Dużo zależeć będzie jednak od zdrowia Erica. W poprzednim sezonie, kiedy to wystąpił w 27 spotkaniach, notował 17,8 punktu, 2,1 zbiórki oraz 2,6 asysty na mecz. Na przełomie dwóch ostatnich lat znacząco pogorszyła się jednak jego skuteczność zza łuku (37,2% w 2017; 36% w 2019; 31,7% w 2020; 32,9% w 2021). Jeśli jednak zdoła odzyskać swój rytm, może okazać się niezwykle cennym zadaniowcem, zarówno w Rockets, jak i potencjalnie zainteresowanym zespole walczącym o pierścień.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here