W ostatnich latach Rudy Gobert zapracował na miano jednego z najlepszych defensorów w całej lidze. Trzykrotny zdobywca nagrody ’Defensive Player Of the Year’ znalazł się jednak w ogniu krytyki ze strony zawodników Minnesota Timberwolves, którzy po ostatnim starciu podważają jego umiejętności.


W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego Utah Jazz bez większych problemów pokonali Minnesota Timberwolves 136:104, choć do przerwy wynik oscylował w granicy remisu. Sprawy w swoje ręce wziął jednak Donovan Mitchell, który przy wsparciu Jordana Clarksona poprowadził zespół z Salt Lake City do zwycięstwa.

Uwagę przykuł jednak fakt, że najlepszy defensor NBA z sezonów 2017/18, 2018/19 i 2020/21 – Rudy Gobert – nie krył nominalnego odpowiednika na swojej pozycji w osobie Karla Anthony-Townsa, tylko Jarreda Vanderbilta, podczas gdy do obrony KAT-a desygnowano przede wszystkim Bojana Bogdanovicia. Obrońca Timberwolves, Anthony Edwards uznał takie zachowanie za „lekceważące” i podważył jednocześnie umiejętności 29-letniego Francuza.

– Dla mnie najlepszym defensorem pod koszem jest [Kristaps] Porzingis. Za każdym razem, kiedy gram przeciwko niemu, nie mogę zrobić nawet layupa. Nie wiem, dlaczego nie mogliśmy wykańczać akcji przy Rudym Gobercie. On nie napawa mnie strachem. Nie wiem dlaczego. […] Mówię mu [Townsowi] to co mecz, co trening. Potrafisz rzucać, potrafisz kozłować, masz ten dotyk, wszystko. Nie są w stanie ciebie pokryć. Gdyby przestał tylko czekać na podwojenia, bylibyśmy zdecydowanie lepszym zespołem – mówił po meczu Edwards.

W słowach nie przebierał również Patrick Beverley, który w swojej wypowiedzi był jednak zdecydowanie bardziej bezpośredni. Zdaniem 33-letniego obrońcy Rudy Gobert powinien brać na siebie najlepszego zawodnika drużyny przeciwnej.

– Jeśli jestem najlepszym obrońcą sezonu, to kryje najlepszego zawodnika rywala bez względu na wszystko. To nie cios w kierunku Royce’a O’Neala ani kogokolwiek w ich zespole, ale jeśli jestem najlepszym obrońcą sezonu, to nie kryje Royce’a O’Neala, kryję Mike’a Conleya, kryję Donovana Mitchella, kryję Bogdanovicia. A ty masz tutaj Rudy’ego Goberta, który kryje [Jarreda] Vanderbilta, a i tak za każdym razem słyszę, że jest najlepszym defensorem – dodał Beverley.

Temat Rudy’ego Goberta i jego stylu gry pojawia się w amerykańskich mediach regularnie, choć szczególnie głośno było o nim, kiedy podpisał z Jazz nowy, pięcioletni kontrakt warty 205 milionów dolarów. Ostatni rok umowy gwarantuje mu zarobki na poziomie 46,6 miliona dolarów. W bieżących rozgrywkach środkowy notuje średnio 14,9 punktu, 14,7 zbiórki (rekord kariery) i 2,2 bloku na mecz, trafiając przy tym 72,5% wszystkich rzutów z gry (rekord kariery + najlepszy wynik w NBA).

Miniony pojedynek był dopiero pierwszym starciem Jazz i Timberwolves w tym sezonie. Obie ekipy zmierzą się jeszcze trzykrotnie: 23 grudnia [Salt Lake City], 31 grudnia [Salt Lake City] oraz 30 stycznia [Minneapolis]. Szans na udowodnienie swoich racji będzie zatem sporo.

Czy widziałeś już najnowszy Podcast PROBASKET LIVE?





3 KOMENTARZE

  1. Nie jestem jakimś szczególnym fanem Goberta i cieszę sie, ze mają na ławce Whitesida (żeby tylko w PO był zdrowy), ale gadanie o braku szacunku przegrywając mecz 30 punktami… system Jazz jest jaki jest, ale w tym wypadku sie sprawdził 😉

  2. Co to w ogóle za żenujące wywody, że najlepszy obrońca MUSI pilnować najlepszego zawodnika przeciwnika? Ma kryć tego kogo mu wyznaczy trener, trener ustala taktykę i kombinuje jak wygrać mecz, a nie ustawia jakieś cudaczne pojedynki.

  3. Rozumiem ze to nastepna „niepisana zasada” i brednie o jakims tam szacunku ze najlepszy obronca broni niby najlepszego w ataku? i mowia to gracze co dostali 30+ w plecy. Najwyrazniej nie bylo potrzeba wysylac GOberta skoro Bogdanovic sobie poradzil.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj