Dwie kolejne drużyny znalazły się na liście zespołów, do których chciałby trafić Kevin Durant. Chodzi o Boston Celtics oraz Philadelphia 76ers. Szczególnie interesujące jest ciągłe łączenie skrzydłowego z Celtami, choć według bostońskich źródeł transfer KD do Bostonu cały czas jest mało prawdopodobny.

Kolejny dzień, kolejne informacje w sprawie transferu Kevina Duranta. Tym razem Ian Begley donosi, że na liście skrzydłowego znalazły się dwa nowe kluby. Początkowo, a więc jeszcze pod koniec czerwca, 33-latek miał stwierdzić, że chce wylądować w Phoenix Suns lub Miami Heat, a teraz dodał do tego jeszcze Boston Celtics oraz Philadelphia 76ers. W przypadku Celtów szczególnie mocno ma mu zależeć na wspólnej grze z Marcusem Smartem, którego ponoć bardzo sobie ceni. Z kolei w Filadelfii połączyłby znów siły z… Jamesem Hardenem.

To nie koniec doniesień w kwestii ewentualnej wymiany z udziałem Duranta. Otóż okazuje się, że Brooklyn Nets prowadzili rozmowy z Celtics i początkowo mieli zażyczyć sobie w zamian Jaylena Browna oraz Jaysona Tatuma. Taka oferta od razu została przez Boston odrzucona, choć nie miałaby też formalnych podstaw, dopóki w składzie nowojorskiego zespołu jest Ben Simmons. To dlatego, że on i Tatum swoje obecne umowy podpisali jako tzw. designated rookie, a kluby NBA mogą pozyskać przez transfer tylko jednego gracza na takim kontrakcie.

Nets kilka tygodni temu nie byli jednak jeszcze do końca przekonani do transferu Duranta i być może także dlatego zażyczyli sobie obie gwiazdy Celtów. Nawet jeśli wiedzieli, że ich propozycja zostanie wyśmiana, to mogli przynajmniej powiedzieć ludziom KD, że próbowali. Szczegóły tej oferty wyszły zresztą z bostońskich źródeł – przekazał je Adam Himmelsbach z Boston Globe – co może być małym rewanżem za wcześniejszy wyciek o rzekomej ofercie Celtów, którzy według informacji, jakie przekazał Shams Charania, mieli oferować m.in. Browna oraz Derricka White’a.

Himmelsbach twierdzi jednak, że to Nets wyszli z inicjatywą i to oni mieli zaproponować, że oddadzą Duranta w zamian za Browna, Smarta oraz wybory w drafcie. Celtics taką ofertą też nie byli zainteresowani i od tego czasu rozmowy najprawdopodobniej ustały. Wiele wskazuje zresztą na to, że Bostończycy stracili już jakikolwiek zapał do ewentualnej wymiany, dlatego informacja o tym, że Durant teraz chętnie się do Beantown przeniesie raczej niewiele zmienia – szanse na dopięcie tego transferu pozostają więc raczej na niskim poziomie.








2 KOMENTARZE

  1. Nigdzie nie oddawać! Brooklyn wyczyścili się ze wszystkiego za lojalność! Niech straci sezon tez bo klub i tak ma pozamiatane. Może to da do myślenia komuś.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj