Czy Utah Jazz zrobili właśnie pierwszy krok ku małej przebudowie? Zespół od kilku lat bije głową w mur i niewykluczone, że odejście Quina Snydera wywoła efekt domino. Pojawiły się bowiem doniesienia, że rezygnacją szkoleniowca jest bardzo zaniepokojony Donovan Mitchell. 

Na linii Mitchell – Jazz już od paru sezonów panuje niewyjaśnione napięcie. Quin Snyder był niejako gwarantem jakości dla Utah Jazz, bowiem jego doświadczenie, wiedza oraz charyzma trzymały zawodników w ryzach. Jednak szkoleniowiec po ośmiu latach spędzonych w Salt Lake City, postanowił się z drużyną pożegnać. Nagle Jazz zostali bez szkoleniowca i z niejasną perspektywą na kolejne lata. To sprawia, że Donovan Mitchell czuje się niekomfortowo z perspektywą na sezon 2022/23. 

O “nastroju” jednego z liderów składu poinformował Adrian Wojnarowski z ESPN. Rzekomo Mitchell nie do końca wie, co odejście Snydera oznacza dla przyszłości drużyny. Rzekomo, gdy w 2020 roku zawodnik podpisywał z zespołem 5-letnie przedłużenie kontraktu, postać trenera Snydera była jednym z kluczowych argumentów, by kontynuować współpracę. Według źródeł ESPN, Mitchell jest ostatnimi doniesienia zaskoczony i zaniepokojony. To może prowadzić do konkretnych ruchów. 

Bez cienia wątpliwości Donovan Mitchell wiele trenerowi Snyderowi zawdzięcza. Ten zaufał jego umiejętnościom i wiele razy obsadzał w głównej roli widowiska. Czasami Mitchell się za to odwdzięczał, czasami czegoś brakowało. W 67 meczach minionego sezonu regularnego zawodnik Jazz notował na swoje konto średnio 25,9 punktu, 4,2 zbiórki i 5,3 asysty trafiając 44,8 FG% oraz 35,5 3PT%. W tegorocznych play-offach Jazz odpadli w pierwszej rundzie z Dallas Mavericks

Zespół rozpoczął poszukiwania nowego trenera i rzekomo jedną z najmocniejszych kandydatur jest ta Terry’ego Stottsa. Mitchell ma jeszcze 135 milionów dolarów w przedłużeniu (z opcją zawodnika w ostatnim roku), które podpisał z zespołem dwa lata temu. Jedyną dla niego opcją jest prośba o transfer, co zapewne rozpoczęłoby zupełnie nową sagę na ligowych korytarzach. Już od lat mówi się na temat konieczności zakończenia współpracy Mitchella z Rudym Gobertem