Kolejne dni przerwy od rozgrywek NBA dają się nam we znaki. Koszykarze szukają nowych hobby, lecz dbają również o formę fizyczną. Trener Los Angeles Clippers Doc Rivers udzielił wywiadu, w którym wypowiedział się między innymi o tym, co myślał o Lou Williamsie, gdy ten przychodził do LA.


Rivers poświęcił trochę czasu, by udzielić kilku odpowiedzi na pytania w podcaście Boba Ryana i Jeffa Goodmana. Szczerze wypowiedział się na temat kilku zawodników, a w szczególności o Lou Williamsie. Ciężko było mu oswoić z faktem, iż w wymianie, podczas której do Houston Rocket dołączył Chris Paul, do LA przyszedł Lou Williams. Teraz wydaje się to niedorzeczne, ponieważ widzieliśmy to, co Williams zrobił przez ostatnie sezony dla Clippers. Jednak wtedy trener miał wtedy swoje powody.

Kiedy doszło do wymiany, to nie był ten sam Lou. Widziałem kogoś, kto niemal co roku zmieniał klub, był wymieniany. Kiedy zobaczyłem go na obozie treningowym, na który przyjechał spóźniony, stwierdziłem, że chyba nie będziemy razem pracować – stwierdził Rivers.

Początki w zespole Riversa nie należały do kolorowych, jeśli chodzi o Lou Williamsa. Jego postawa w stosunku do drużyny nie podobała się trenerowi. Dla przykładu na pierwsze zgrupowanie przyjechał spóźniony, mimo że sztab prosił każdego o przybycie wcześniej. Wtedy zawodnik został poproszony na rozmowę.

– Powiedziałem mu wtedy: Lou jesteś jednym z tych facetów, którzy pragną robić, co chcą i nie zgadzać się z poleceniami. Ja nie wiem jak to ma wyglądać. On szybko odpowiedział mi, że był wymieniany przez ostatnie 5 lat, więc dlaczego miałby tutaj zostać dłużej. Wtedy nie wiedziałem, co odpowiedzieć, lecz po dłuższym zastanowieniu powiedziałem mu, że jeśli będzie robił to, co od niego wymagam, to LA może stać się jego domem – opowiadał Rivers.

Jak się później okazało, słowa Riversa były wręcz prorocze. Lou Williams rozgrywa właśnie swój trzeci sezon w Clippers, a jego gra jest na niesamowitym poziomie. Jego wkład, jako zawodnika wchodzącego z ławki, przyniósł efekty w postaci tytułów najlepszego zmiennika w 2018 i 2019 roku. Jak możemy usłyszeć od trenera, jego rola w zespole była z góry ustalona, a Lou świetnie to wykorzystał.

Dałem mu jasno do zrozumienia, że jeśli spojrzy na moją karierę trenerską, to może zauważyć, że zawsze miałem kogoś, kto robił różnicę z ławki. Dodałem, że dam mu pełną swobodę w ofensywie i nie będę kwestionował jego rzutów tak długo, jak będzie pracował w obronie – podsumował trener.

Czas pokazał, że była to świetna decyzja. Same tytuły najlepszego zmiennika mogą o tym świadczyć, ale warto jeszcze przytoczyć jego statystyki. W obu sezonach, w których otrzymywał nagrody, zdobywał ponad 20 punktów, w tym sezonie trafiał nieco mniej (18,7 punktu na mecz). Jest to jednak spowodowane przybyciem dwóch gwiazd z postaci Kawhi’a Leonarda i Paula George’a.

Nawet teraz, gdy w składzie widzimy dwóch głównych liderów, to duet z ławki: Lou Williams oraz Montrezl Harrell, jest niezwykle silną bronią w każdym spotkaniu. Mimo ciężkiego początku najlepszy okres kariery Sweet Lou przypada zdecydowanie na czas w LA Clippers.

Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jaskier
3 kwietnia 2020 18:30

Po mistrzostwo Louuuu;)