NBA: Dlaczego sędziowie wyrzucili Drummonda?

3
3133

Andre Drummond nie może zaliczyć pierwszego meczu tegorocznych playoffs do udanych. Nie tylko dlatego, że jego Pistons przegrali z Bucks 86:121, ale także z powodu swojej postawy na boisku. Drummond ustanowił niechlubny rekord pod względem współczynnika plus/minus, a także został wyrzucony z boiska za faul na Giannisie.


Drummond grał tylko 26 minut, ale i tak zdołał pobić rekord pod względem najgorszego współczynnika +/-. Kiedy przebywał na parkiecie jego drużyna przegrała ten okres różnicą 45 punktów. Więcej o „rekordzie” Drummonda pisaliśmy tutaj.

Skupmy się zatem na jego przewinieniu. Cztery minuty przed końcem trzeciej kwarty odepchnął Giannisa Antetokounmpo tak mocno, w taki sposób i w takim momencie, że sędziowie uznali to za „flagrant 2”, a więc automatyczne wyrzucenie z boiska.

Jeśli obejrzymy to nagranie, to widać, że sfrustrowany Drummond odpycha mocno rywala, ale po chwili chce mu podać rękę i nie widać, jakby przeprosiny były nieszczere.

Nie wygląda to na zachowanie niektórych koszykarzy z pewnego regionu Europy, którzy po faulu pod tytułem „urwać głowę i złamać rękę” podbiegają i mówią „sorry sorry„.

Drummond wyglądał na sfrustrowanego i ten faul to raczej efekt bezradności, a nie chęć zrobienia krzywdy rywalowi.

Joe Borgia, który jest wysoko postawioną personą w wydziale sędziowskim w NBA tłumaczył arbitrów tego spotkania. Mówił o określonych kryteriach dla poszczególnych przewinień, ale też wyjaśnił po co sędziowie oglądają powtórki fauli.

Zwracają uwagę na bardzo różne kwestie. Poza siłą uderzenia, możliwymi konsekwencjami oceniają czy było to „zachowanie koszykarskie„. – Za każdym razem, kiedy zawodnik odpycha drugiego dwoma rękami, to nie jest to typowe zachowanie dla koszykarza – przyznaje Borgia. Zwrócił też uwagę na sytuację, pozycję, w jakiej jest faulowany gracz w danej chwili. Słowo „volnerbility” oznacza wrażliwość, ale też „podatność na zranienia„. Giannis był w pełnym wyskoku (na szczęście z miejsca, a nie z biegu, bo wtedy mogłoby się to skończyć znacznie gorzej). Borgia przyznał też, że odepchnięcia mają różną siłę, a to było bardzo mocne. Dlatego uważa, że sędziowie podjęli prawidłową decyzję o przyznaniu przewinienia „flagrant 2”, które wiąże się z automatycznym wyrzuceniem gracza z boiska.

Zobacz także:

NBA: Fatalny rekord Andre Drummonda

NBA: Giannis Antetokounmpo – wsad prawie z osobistych w trakcie meczu!


Poprzedni artykułNBA: Fatalny rekord Andre Drummonda
Następny artykułNBA: filozoficzny Jimmy Butler
Założył PROBASKET w 2001 roku. Pisał o koszykówce w Dzienniku Metro i Onet.pl. Od 12 roku życia trenował kosza. Studiował w USA, gdzie grał z drużyną Junior College'u w mistrzostwach Stanów Zjednoczonych. Po powrocie do Polski przez cztery lata był trenerem na poziomie kadetów i juniorów. Skomentował ponad 100 meczów NBA i WNBA w Orange sport i Canal+ Sport oraz Igrzyska Olimpijskie w nSport HD. W latach 2013-2016 pełnił rolę rzecznika prasowego reprezentacji Polski koszykarzy. Był z kadrą na dwóch EuroBasketach - współtworzył projekt Kosz Kadra. Przez sześć lat w Polskiej Lidze Koszykówki wdrażał strategię komunikacji (WWW, video i Social Media). Jest specjalistą w dziedzinie Public Relations oraz Marketingu w sporcie.
Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
15 kwietnia 2019 16:56

Drummond to taki słoń w składzie porcelany.

murdi
murdi
15 kwietnia 2019 20:28

Rusza się jak mastodont

Edi
Edi
16 kwietnia 2019 16:49

Nie ma żadnego wytłumaczenia dla sędziów. Ogólnie ich poziom w NBA jest tragicznie słaby. Gwizdza co chcą i jak chcą i często nie ma to przeniesienia na sytuację na parkiecie. Brak konsekwencji w niektórych sytuacjach. Koledzy z Europy nauczyli by ich sędziowania. Nic dziwnego że na MŚ lub olimpiadzie nie ma arbitrów z NBA. Dużym problemem jest też brak bata nad sobą..