Jeden z czytelników PROBASKET spytał nas, dlaczego LeBron James na wszystkich zdjęciach z Orlando ma koszulkę z nr 6. Czyżby oznaczało to, że zawodnik zmienił swój numer i na mecz przeciwko Los Angeles Clippers wyjdzie w nowej koszulce?


Otóż nie… LeBron James nie zmieni numeru do końca sezonu 2019/2020, to na pewno. Zatem w pozostałych meczach sezonu regularnego i fazy play-off zobaczymy go z “23”, tak jak do tej pory. Skoro tak, dlaczego więc na treningu nosi “6”? To w przypadku LBJ-a standardowy zwyczaj, bowiem “6” nosił już na treningowych strojach Cleveland Cavaliers. To dla LBJ-a szczególny numer, z którym grał w Miami Heat.

Wrócił do meczowej “23”, ale na treningach pozostał z “6”, dlatego właśnie na wszystkich zdjęciach z Orlando widzimy go z tym numerem. – To jeden z moich ulubionych numerów, mam dwa – 6 i 23. Nie ma w tym wielkiej filozofii – przyznaje James. – To po prostu moja treningowa koszulka. […] Od bardzo dawna nosiłem “6”. W gruncie rzeczy robię to już praktycznie od ośmiu lat – dodał odrobinę poirytowany.

James zainspirował się w tym wypadku byłą gwiazdą futbolu amerykańskiego – Deionem Sandersem, który na treningach miał trykot z nr 2, a grał z nr 21. Można odnieść wrażenie, że LBJ denerwuje się, gdy kolejni dziennikarze pytają o tę kwestię, bowiem wychodzi z założenia, że wszyscy o tym powinni już dobrze wiedzieć. Kibice mimo wszystko mają prawo dopytywać, ponieważ nie jest to wiedza powszechna. Niewykluczone, że zawodnik powróci do meczowej “6” w kolejnych latach.

NBA: Skrzydłowy Rockets złamał zasady kwarantanny



Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ender
Ender
14 lipca 2020 20:48

Szkoda ze zmienił numer z 6 na 23.

23 zawsze będzie kojarzona tylko i wyłącznie z Jordanem. Gdyby został przy 6 mógł by tworzy swoje własne Legacy a nie cały czas ten „gorszy” po Jordanie.

slavinho
slavinho
15 lipca 2020 14:08

Wszystkie kluby w NBA powinny zastrzec numer Jordana 23, tak jak w NHL 99 Gretzkigo. Wtedy by nie miał dylematu.