NBA: Dirk Nowitzki – legenda, która nadal nie potwierdziła zakończenia kariery

13
1673

Znany, lubiany i szanowany Dirk jest niewątpliwie żywą legendą ligi i zawodnikiem, który posłużył za wzór do naśladowania wielu graczom z całego świata. Dzięki ciężkiej pracy, niepowtarzalnym umiejętnościom rzutowym i inteligencji jest być może najlepszym graczem z Europy, który zagrał do tej pory w NBA. Czas jednak leci nieubłaganie i zbliża się moment, w którym będzie trzeba odwiesić buty na kołek. Jednak czy będzie to miało miejsce już po zakończeniu tego sezonu?


Nowi Dallas Mavericks

Zespół z Teksasu jest nadal w fazie gruntownej przebudowy. Decyzja o pozyskaniu Luki Doncica poprzez wybór w drafcie okazała się strzałem w dziesiątkę i pozwala patrzeć z optymizmem w przyszłość. Transfer Kristapsa Porzingisa jest lekką niewiadomą z uwagi na jego stan zdrowia, jednak należy pamiętać, że współczesna medycyna jest sobie w stanie radzić z powodzeniem w kwestii problemów z kolanami. Najlepszym przykładem udanego powrotu jest choćby Zach LaVine, który wyrasta właśnie na lidera Chicago Bulls, które również jest w fazie gruntownej przebudowy. Dallas wydaje się być już przynajmniej o krok do przodu – projekt może szybko ewoluować, a ilość potencjalnego talentu z pewnością rozbudza wyobraźnię fanów. Z pewnością także ten aspekt – poza samą radością z gry – wpłynie na decyzję 40-letniego Nowitziego. Doświadczony gracz zapewne zdaje sobie sprawę, że na boisku nie jest w stanie pomóc zespołowi w takim stopniu jak kiedyś, a jego ciało wielokrotnie odmawia posłuszeństwa, jednak sama jego obecność w drużynie w roli mentora dla młodych, zdolnych Doncica, Porzingisa i pozostałych może bardzo pomóc w ich rozwoju.

Może jeszcze jeden sezon?

W połowie lutego Dirk zapytany o plany na przyszłość odpowiedział, że nie podjął jeszcze decyzji. Stwierdził, że zobaczy jak będzie reagowało jego ciało i że nadal czuje satysfakcję z gry. Biorąc pod uwagę jego tegoroczną dyspozycję decyzja o końcu kariery wydaje się logiczna – statystyki na poziomie 5 punktów i 2 zbiórek na mecz to oczywiście najgorsze dokonania w jego karierze. Widać jednak jego radość z samego faktu obcowania z młodymi graczami i chęć przekazania swoich doświadczeń, co może skłonić go do pozostania w lidze jeszcze na kolejne, 22 już rozgrywki w karierze. W prawdzie podczas wielu meczów wyjazdowych Dirk jest żegnany przez kibiców, a niedawno bardzo miły gest w jego stronę wykonał Doc Rivers, zabierając mikrofon spikerowi w końcówce spotkania, nie wspominając już o honorowym udziale w Meczu Gwiazd, to ciągle nie ma pewności, że niemiecki gracz macha do fanów z perspektywy parkietu po raz ostatni.

Jak nie na parkiecie, to może na ławce?

Dirk jest spleciony z Dallas Mavericks niesamowitą więzią – powszechnie ceniony i szanowany, ma znakomite relacje z właścicielem klubu, Markiem Cubanem. Ciężko sobie wyobrazić brak jego osoby w tej organizacji. Stąd można się spodziewać, że po zakończeniu kariery z pewnością znajdzie się dla niego miejsce w organizacji – czy to na ławce w roli jednego z asystentów trenera, czy to w sztabie menadżerskim, czy to u boku samego Cubana w roli jego doradcy. Nie da się jednak ukryć, że to nie to samo, co bycie częścią szatni i obcowanie na treningach z zawodnikami, dla których wielką motywacją jest rywalizacja z legendą ligi i graczem, którego od małego podziwiali, i od którego mogą się wiele nauczyć. A jaka jest Wasza opinia? Czy Dirk powinien kontynuować karierę, czy też przejść na zasłużoną, sportową emeryturę?

Subscribe
Powiadom o
13 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
7 marca 2019 18:19

A powinna – najwyższy czas odpocząć.

K-Pax
7 marca 2019 18:53

Najwyższy czas żebyś przestał się tu udzielać.

mackiki
mackiki
7 marca 2019 21:30
Odpowiedz  K-Pax

Och doprawdy?

mackiki
mackiki
8 marca 2019 17:48
Odpowiedz  mackiki

siem prosze nie podszywac pod mój nick dobrze?

Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
7 marca 2019 22:13
Odpowiedz  K-Pax

Nigdzie się nie wybieram proszę pani.

Łukasz1984
Łukasz1984
7 marca 2019 21:40

Jak czerpie radość z gry to czemu miałby sobie odmówić. Nic nikomu nie musi udowadniać, a doświadczenie i wiedza którą może się podzielić bezcenne.

Karol
Karol
7 marca 2019 21:33

Dirk już nic nie musi. Jeżeli nadal będzie głodny koszykówki i ciało mu na to pozwoli to pozostanie. Nie zabiera nikomu miejsca na parkiecie a to co daje drużynie jest bezcenne. Super zawodnik i klasa sama w sobie.

REAKWON
7 marca 2019 21:57

Powinien zakończyć karierę i działać z ławaki.Cuban na pewno coś by dla niego znalazł

xionc
8 marca 2019 11:51
Odpowiedz  REAKWON

może patrzy na all time scorers i chce przeskoczyć 1-2 miejsca…a pół serio może kolejny all star w gratisie kusi ; )

Marian Paździoch syn Józfa
Marian Paździoch syn Józfa
8 marca 2019 09:57

Bez jaj gość biga jakby miał drewniane nogi. Jaki jest sens w ogóle wystawiać do składu zawodnika, który jest statystą i nic nie wnosi do gry zespołu? Osiągnął z tym zespołem dużo ale teraz to czas aby zając jakieś stanowisko szkoleniowe czy w zarządzie klubu a nie na boisku.

Magic
Magic
8 marca 2019 10:04

Śmieszny byłby kolejny sezon, jak w tym wszyscy oddają mu szacunek i żegnają się z nim… To co w przyszłym to samo? A Dirk w kolejnym też by nie zakończył….hahahaha

VinCar
VinCar
8 marca 2019 15:44
Odpowiedz  Magic

Byłaby sytuacja, jak w F1 kiedy Massa odchodził. Wielkie owacje, pożegnanie, „ojej, wielki kierowca odchodzi”. Start następnego sezonu, Massa na linii, koniec sezonu, znów odchodzi, wszyscy mają to gdzieś.

Grzesiek
Grzesiek
8 marca 2019 13:08

Uwielbiam Dirka i to co zrobił dla promowania europejskich graczy ale powinien już odejść na emeryturę. Jeśli sprawia mu to radość i chce grać nadal, niech walczy. Sęk w tym, że poza walką z najlepszymi na świecie, większą walkę będzie toczył ze swoim ciałem. Kasy ma masę, ogromny szacunek community, misia też. Nikt nie będzie miał mu za złe jak odejdzie. Swoje zrobił i firmowego one foot fejdełeja też mu nikt nie zabierze. Lepsze to niż koniec w stylu Roberta Parisha, którego ośmieszali praktycznie wszyscy na parkiecie…