Advertisement

Historia Delonte Westa jest znana i opisywana od dłuższego czasu. Jest on przykładem, że o ogromnymi sumami zarobionymi w NBA trzeba umiejętnie zarządzać, w innym przypadku można trafić na ulicę. Jednak Mark Cuban stara się z całych sił wspomóc Westa w tej walce, a kilka dni temu 37-latek pojawił się na parkiecie.


W NBA spędził osiem sezonów i grał w klubach takich jak: Boston Celtics, Cleveland Cavaliers, Seattle SuperSonic, czy Dallas Mavericks. Niestety dość szybko w jego życiu pojawiły się problemy. Ostatni mecz w NBA zagrał w 2012 roku, a potem tułał się po ligach w Chinach lub Wenezueli. Po pracy na budowie trafił na ulicę, by żebrać o pieniądze.

Wielokrotnie próbowano mu pomóc, lecz albo zapadał się pod ziemie, albo odmawiał. W czasach bycia zawodnikiem NBA był bardzo hojny, co doprowadziło go na ulicę. Do internetu wyciekło nagranie, gdzie West leży na autostradzie. To był ostatni moment, by pomóc byłemu zawodnikowi Dallas Mavericks.

To właśnie właściciel tego zespołu, Mark Cuban, podjął odważne kroki, by pomóc Westowi. W pewnym momencie po prostu zgarnął go ze stacji benzynowej i zawiózł do ośrodka na odwyk. Przekonał jego matkę, by Delonte oddał się leczeniu i teraz były zawodnik jest na dobrej drodze, by wrócić do normalnego życia.

W ostatnich dniach do sieci trafiło nagranie, gdzie West pojawił się na parkiecie. Po tylu latach rozłamu z koszykówką i życiu na ulicy teraz znów mógł oddać parę rzutów do kosza. Mark Cuban pokazał w mediach społecznościowych, że Delonte naprawdę walczy o swój los i korzysta z szansy, którą Mark mu stworzył. Teraz pozostaje mu jedynie sumienna praca nad samym sobą, a jest szansa na lepszą przyszłość.


Advertisement

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments