Pod koniec ubiegłego roku Ricky Rubio zerwał więzadło ACL w lewym kolanie i od tego czasu nie widzieliśmy go w akcji. Hiszpan przez kontuzję zmuszony był opuścić nie tylko drugą część poprzedniego sezonu, ale też mistrzostwa Europy, na których jego rodacy zdobyli złoty medal. Teraz doświadczony rozgrywający ma już jednak pozwolenie od lekarzy na powrót do gry i wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym miesiącu ponownie wybiegnie na parkiet.

Przed rokiem 32-letni Ricky Rubio przeżywał znakomity okres w swojej karierze jako ważne ogniwo świetnie radzących sobie wtedy Cleveland Cavaliers. Niestety jednak zatrzymał go poważny uraz kolana, do którego doszło w grudniu ubiegłego roku. Diagnoza była dramatyczna: zerwane więzadło ACL i długa przerwa od koszykówki.

Rubio stracił nie tylko resztę sezonu NBA, ale też całe lato, w tym tegoroczny Eurobasket. Hiszpanie mimo wszystko znakomicie sobie bez niego poradzili, zdobywając na imprezie złote medale. Rubio wszystko mógł obserwować tylko z boku, lecz teraz jego powrót jest coraz bliżej. Niemal rok po odniesieniu kontuzji lekarze pozwoli mu na powrót do gry.

Na razie nie wiadomo jednak, kiedy rozgrywający rzeczywiście ponownie wybiegnie na parkiet. Cavs nie będą naciskać, a wszystko zależy od tego, jak czuł się będzie sam zainteresowany. Jak sam przyznał w jednym z wywiadów, w głowie wciąż ma sytuację sprzed 10 lat, kiedy doznał tej samej kontuzji, lecz wtedy nie poświęcił jej odpowiednio dużo czasu.

W związku z tym do powrotu Rubio chce podejść tym razem na spokojnie. – Zostaje w tobie jakiś lęk i dlatego powrót nie będzie łatwy – dodał. W poprzednich rozgrywkach przed urazem zdążył wystąpić w 34 spotkaniach, notując średnio 13,1 punktu oraz 6,6 asysty. A choć Cavs oddali go w trakcie sezonu, to latem zdecydowali się dodać go do zespołu ponownie, podpisując z nim 3-letnią umowę o wartości 18,4 milionów dolarów.