Po kilku wspólnych latach, Charlotte Hornets zrezygnowali z usług Michaela Kidda-Gilchrista wypuszczając go na rynek wolnych agentów. Długo na nowego pracodawcę czekać nie musiał, bo niemal od razu zgłosili się Dallas Mavericks.


Michael Kidd-Gilchrist grał na 4-letnim kontrakcie za 52 miliony dolarów. W tym sezonie wypadł jednak z rotacji drużyny. Charlotte Hornets szukali sposób na przehandlowanie zawodnika. Ostatecznie go nie znaleźli, więc jedynym krokiem było wypuszczenie go na rynek wolnych agentów. Strony dogadały się w sprawie rozwiązania kontraktu zawodnika i ten mógł szukać dla siebie nowej przystani.

Znalazł ją w Teksasie. Wychowankiem Kentucky zainteresowani byli Dallas Mavericks, którzy potrzebują wzmocnić swoją defensywę, a to właśnie po tej stronie parkietu Kidd-Gilchrist daje ekipie najwięcej. W efekcie Mavs musieli zwolnić z kontraktu Ryana Broekhoffa. MKG podpisał z zespołem minimalny kontrakt i po raz kolejny w swojej karierze będzie walczył o uznanie w oczach szkoleniowca.

W poprzednich latach był jedną z podstawowych defensywnych opcji Szerszeni. Stanowił jednak spore ograniczenie drużyny w ataku. W tym sezonie rozegrał dla Hornets 12 meczów, w których notował na swoje konto 4 punkty i 3 zbiórki. Ostatni raz wybiegł na parkiet 11 stycznia, większość spotkań obejrzał z perspektywy ławki rezerwowych. Natomiast Broekhoff trafiał 40,3% z dystansu w 59 meczach rozegranych w przekroju dwóch lat.

NBA: Embiid odejdzie z Sixers?



Subscribe
Powiadom o
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Shoowar
Shoowar
11 lutego 2020 15:07

Zaskakująco dobrze wypadają ruchy transferowe Dallas. Kupują z głową, tanio i to za niezłą jakość, bez przypałów. Chyba jakaś kasa od Cubana idzie pod stołem 😉

Adrian
Adrian
11 lutego 2020 19:36
Odpowiedz  Shoowar

Kiedyś o tym wspominałem i to właśnie na przykładzie Dallas i Cubana. Moje pytanie brzmi jakie są procedury zabezpieczające system prawa, bo kiedyś już Cuban płacił małe pieniądze oficjalnie i druga strona się na to godziła w geście poświęcenia. Są takie miejsca jak raje podatkowe są tez sposoby. Ja się tylko pytam?

Kuba M.
Kuba M.
11 lutego 2020 16:10

Może pisanie do redakcji, żeby pisali po polsku, mają jakieś szanse powodzenia? W tekście jest ok, ale jak widzę w tytule „podpisali defensora”, to mnie skręca. W tytułach na PB co chwilę widać leady typu „Carmelo podpisał z PTB” i ja się pytam co zrobił Carmelo? Ja rozumiem pośpiech, ale szanujmy trochę polską mowę.

Tomasz
Tomasz
11 lutego 2020 19:26
Odpowiedz  Kuba M.

A sam piszesz „leady”…

Tomasz81
Tomasz81
11 lutego 2020 19:38
Odpowiedz  Kuba M.

Się czepiasz. Na NBA.COM było napisane „Carmelo sign with PTB” to google translator przetłumaczył “Carmelo podpisał z PTB” 😉

SceptoFan
11 lutego 2020 20:58
Odpowiedz  Tomasz81

Tomek81, dobre.
?
Kuba M, nie ma. Starają się, jak „umiom”. Trzeba doceniać, że robią (a robią dużo) i że się starają (bo się starają).
Stosowanie anglicyzmów jest trochę innym problemem, niż poruszony przez Kubę M.

Kkk123
Kkk123
11 lutego 2020 22:56
Odpowiedz  Kuba M.

Carmelo sign with ptb. To znaczy ze podpisał z nimi ON.

Tomasz81
Tomasz81
12 lutego 2020 08:23

Kurcze to pokazuje jak nba sie zmienilo. Kiedys czlowiek plaster byl ceniony. Teraz jest tylko dodatkiem . Nie jestes ofensywnym graczem nie licz na kokosy. Kiedys bylo to innaczej 🙁 oczywiscie sa wyjatki tybu greeb. Ale czy taki Robak z chicago w dzisiejszych czasach wogule znalazl by angaz 🙁

Artur
Artur
12 lutego 2020 22:13
Odpowiedz  Tomasz81

Na pewno by znalazł pasował by do dzisiejszej NBA