Nic tak nie łączy zawodników poza boiskiem, jak wspólnie spędzany czas wolny. Podczas Igrzysk Olimpijskich, kiedy amerykańskie reprezentacje koszykarskie są odseparowane od pozostałych olimpijczyków i chronione przed kibicami, tego czasu jest dość sporo. Wtedy właśnie mogą powstać konflikty, ale też rodzą się przyjaźnie. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia z Portland padają ze strony dziennikarzy sugestie, że podczas Igrzysk w Tokio niektórzy gracze mogą się dogadać i chcieć połączyć siły. Nowego BIG3 jak kiedyś w Miami Heat czy teraz w Brooklyn Nets raczej z tego nie będzie, ale może coś na mniejszą skalę?

Igrzyska Olimpijskie zawodnicy NBA traktują poważnie. Na Mistrzostwa Świata wielkie gwiazdy nie chcą lecieć, ale IO to zupełnie coś innego. Prestiż, wyróżnienie. Igrzysk się nie odpuszcza, to wspomnienie na całe życie. Dlatego jeśli prześledzimy składy reprezentacji USA, to możemy zobaczyć jak bardzo różnią się potencjałem zespoły z Mistrzostw Świata i Igrzysk Olimpijskich.

W tym roku Amerykanie też pojadą w mocnym składzie. Jeśli jednak prześledzimy składy z wcześniejszych Igrzysk, to dostrzeżemy tam ciekawą analogię. Zarówno LeBron James, Dwyane Wade i Chris Bosh grali razem w kadrze w 2008 roku, jak i Kevin Durant oraz Kyrie Irving byli w składzie w 2016 roku. Jak to się później skończyło, wiemy.

Skład reprezentacji Stanów Zjednoczonych podczas Igrzysk Olimpijskich w 2008 roku:

Skład reprezentacji USA podczas Igrzysk Olimpijskich w 2008 roku.

Skład reprezentacji Stanów Zjednoczonych podczas Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku:

Skład reprezentacji USA podczas Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku.

Skład reprezentacji Stanów Zjednoczonych podczas Igrzysk Olimpijskich w 2016 roku:

Skład reprezentacji USA podczas Igrzysk Olimpijskich w 2016 roku.

Oczywiście BIG3 w Miami powstał dopiero dwa lata po tamtych Igrzyskach, a Durant z Irvingiem dogadali się jeszcze później, ale to nie zmienia faktu, że pewna więź mogła się między nimi zbudować także podczas wspólnej gry w kadrze.

Przyjrzyjmy się zatem składowi reprezentacji USA, która w tym roku ma zagrać na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.

Skład reprezentacji USA na Igrzyska Olimpijskich w 2021 roku.

Skład może jeszcze ulec zmianie z uwagi na kontuzje. Igrzyska zaczynają się dzień po planowanym siódmym meczu wielkiego finałów NBA. Jeśli zagrają w nim Milwaukee Bucks i Phoenix Suns, to mało odpoczynku i czasu na przygotowanie będą mieli Middleton, Holiday i Booker.

Igrzyska Olimpijskie rozpoczynają się 23 lipca, a pierwszy mecz USA zagrają z Francją 25 lipca.

Wróćmy jednak tematu możliwego połączenia sił i dogadania się podczas Igrzysk. W jednym z programów ESPN Jay Williams zapytany o taki scenariusz powiedział: „To proste. Damian Lillard i Zach LaVine w Chicago„.

Keyshawn Johnson (były zawodnik NFL) stwierdził, że widziałby Lillarda w Celtics u boku Jaysona Tatuma. – Znakomity strzelec, doświadczony zawodnik, a obok niego Tatum i Brown. Wyobraźcie to sobie!

W przypadku ChicagoLaVine jest osamotniony, szczególnie na obwodzie, a jak słusznie zauważył prowadzący program Alan HahnChicago jako wielka metropolia powinna być znów topie. To byłoby też dobre dla NBA.

W przypadku Celtics – warto zwrócić uwagę na próby jakich się podejmowali w ostatnich latach, aby zapewnić drużynie rozgrywającego, który weźmie na siebie ciężar gry. Najpierw nieudany eksperyment z Kyrie Irvingiem, a potem Kembą Walkerem. Może to jest czas, aby pozyskać w to miejsce Damiana Lillarda?

Jako zawodnika, który może chcieć połączyć siły z innymi graczami reprezentacji Hahn podał Bradleya Beala. – Beal z Tatumem i Brownem w Bostonie? Mając Tatuma, który dużo gra z piłką i Browna, który też lubi mieć piłkę w rękach, nie wydaje mi się konieczne pozyskanie typowego rozgrywającego. Bradley Beal to jeden z najlepszych strzelców w NBA i takie połączenie, ta siła rażenia jaką by stworzyli, to byłaby bardzo mocna drużyna.

Dlaczego nazwisko Lillarda znów pojawia się w plotkach transferowych? Chodzi o to, że po zatrudnieniu przez Blazers Chauncey Billupsa na zawodnika i klub spadła fala krytyki ze strony kibiców. W 1997 Billups był oskarżony o gwałt. Sprawa toczyła się w w sądzie cywilnym i skończyła się ugodą. Kibicom nie podoba się, że w Portland zatrudniono kogoś z taką przeszłością, a Lillardowi dostało się za wspierania Billupsa.

Oczywiście chodzi o wspieranie w otrzymaniu pracy pierwszego trenera Blazers (powiedział wprost, że chce, aby on został nowym trenerem PTB). Lillard przyznał, że nie wiedział o tamtej sprawie i nie popiera takich zachowań. Powstały jednak domysły dziennikarzy, że zmęczony sytuacją w Portland i teraz jeszcze kibicami, Lillard w końcu poprosi o transfer i Blazers nie rozpoczną przebudowy drużyny wokół niego, ale bez niego.

Czy to możliwy scenariusz? O transferze Lillarda mówi się od dawna. Zawodnik przez lata powtarzał, że w Portland czuje się bardzo dobrze i to z Blazers chce zdobyć mistrzostwo. Jeśli w końcu poprosi o transfer, to raczej nie z powodu krytyki kibiców, a dlatego, że uzna, że drużyna nie idzie w dobrą stronę i że nie będą mieli szans na walkę o mistrzostwo.

A Wy jak myślicie? Czy Lillard lub Beal zmienią kluby i dołączą do innych graczy z reprezentacji USA?

Czy czytałeś już mój artykuł o Benie Simmonsie „wrzuconym pod autobus”? Polecam tutaj>>

PROBASKET na YouTube – https://www.youtube.com/channel/UCxy7qIlBzpQpkFL9dEQDMHw/videos

PROBASKET na Spotify – https://open.spotify.com/show/4DCmBkGAIDqNKc2gvJhnrx

Więcej moich artykułów na PROBASKET znajdziesz tutaj>>

Mój profil na Twitterze znajduje się tutaj>>

PROBASKET na Twitterze znajdziecie tutaj>>

Grupa dyskusyjna PROBASKET – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ 

PROBASKET na Facebooku – https://www.facebook.com/probasketpl/ 








4 KOMENTARZE

  1. Jeśli w końcu poprosi o transfer, to raczej nie z powodu krytyki kibiców, a dlatego, że uzna, że drużyna nie idzie w dobrą stronę i że nie będą mieli szans na walkę o mistrzostwo.

    Nie wiem, co siedzi w głowie Dama ale wyraźnie dawał znać, że nie goni za mistrzostwem za wszelką cenę i nie zamierza szukać szansy w innych klubach. Osobiście sądzę, że jesli opuści PTB to albo że względu na kwas w organizacji albo kibiców.

  2. Obstawiałbym bardziej, że Lillard może wybadać grunt pod wymianę za McColluma, z naciskiem na Bradleya Beala, C.J. w Wash przy Russie jeszcze sobie podbije cyferki i może być dobrą kartą przetargowa do kolejnej wymiany za rok/w trakcie roku, kontrakt ma jeszcze całkiem znośny, przebudowa w Wash jest raczej nieunikniona. Lillard za każdym razem powtarza, że nie chce uciekać i wygląda na gościa, który nie rzuca słów na wiatr ale NBA to NBA i różne rzeczy już się działy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj