Mówią, że każdy koniec jest początkiem czegoś nowego. Patrząc na ostatnie ruchy klubów NBA coś w tym jest. Dwa tygodnie temu informowaliśmy, że świeżo upieczony emeryt Tayshaun Prince znalazł zatrudnienie jako konsultant Memphis Grizzlies. Rok wcześniej podobną drogę obrał Elton Brand, który jak widać nie zamierza stać w miejscu. 


Odwieszenie butów na kołku nie oznacza dla zawodnika rozstania z najlepszą ligą świata. Wielu znanych koszykarzy po zakończeniu kariery próbuje sił jako trenerzy, konsultanci, a nawet członkowie zarządu. Do niedawna jednak w NBA panował stereotyp mówiący, że stanowiska kierownicze obejmują głównie zawodnicy biali, podczas gry czarnoskórzy weterani są przez władze klubów raczej ignorowani. Ostatnio trend ten zmienił wielki napływ Afroamerykanów na siedziby klubowych zarządów. Dla przykładu Magic Johnson został jakiś czas temu wiceprezydentem ds. operacji koszykarskich Los Angeles Lakers, New York Knicks zatrudnili jako GM-a zespołu Scotta Perry’ego, z kolei prezydentem klubu mianowano Steve’a Millsa. Oblegane są również stanowiska asystentów generalnych menadżerów. Taką funkcję pełni m.in. Gerald Madkins w Knicks czy Brandon Williams w Kings.

Podobną drogę kariery obrał również były gwiazdor ligi, Elton Brand. Zawodnik zaraz po zakończeniu kariery znalazł zatrudnienie wśród 76ers, gdzie został mianowany konsultantem zespołu. Podkoszowy pełnił jednak to stanowisko przez zaledwie 10 miesięcy. Włodarze klubu postanowili go awansować przyznając mu funkcję generalnego menadżera klubu Delaware 87ers czyli filialnego zespołu 76ers występującego w rozgrywkach G-League. Sam zawodnik na pytanie dlaczego przyjął ofertę Szóstek odpowiada- Ze względu na moją pracę z Bryanem Colangelo oraz szefostwem podczas draftu. Naprawdę cieszyłem się doświadczeniem oceny talentu oraz daniem tym chłopakom szansy do gry na poziomie NBA. Cieszyłem się również z tego, że dostałem taką szansę. To pokazało, że mógłbym pracować w koszykówce. Przyjąłem tę propozycję również ze względu na możliwość bycia w Delaware. Stacjonowałem właśnie tutaj, w Pensylwanii. Prowadzenie organizacji jest bardzo atrakcyjne.

Brand podkreśla również, że podczas pełnienia dotychczasowych funkcji olbrzymim atutem okazała się wiedza, którą zebrał na parkietach ligi- Na razie łączę wiedzę z gry w koszykówkę oraz ocenę talentu , aby następnie zdobyć umiejętności operacyjne i handlowe cały czas idąc do przodu. Nie mogę się doczekać zdobycia tych umiejętności- powiedział Brand zdradzając, że w jego planach znajduje się również posada generalnego menadżera w NBA-To wciąż jest do ustalenia. Zrobiłem pierwszy krok jako konsultant, naprawdę mi się to podobało i bardzo za to dziękuję. Ta szansa, którą otrzymałem od 76ers pomogła mi dojść tutaj, więc jeszcze zobaczę jak to się wszystko potoczy. Oczywiście jest to świetny krok w kierunku posiadania umiejętności jakie posiadają generalni menadżerowie NBA.

– Sporo nauczyłem się od Jerry’ego Krause, że musisz robić to co uważasz za najlepsze dla Twojej organizacji i jej przyszłości. Naprawdę doceniam Bryana Colangelo umożliwiającego mi od początku bycie częścią ważnych decyzji zarządu. To naprawdę wpłynęło na zwiększenie mojego zainteresowania zarządzaniem zespołu.

Zawodnik skomentował również ostatnie częste obejmowanie stanowisk kierowniczych klubów NBA przez Afroamerykanów- Jeśli chodzi o koszykówkę wszędzie na świecie znajduje się wiele wiedzy i talentu. Myślę, że dobrze że ludzie doceniają ten talent oraz pozaboiskowy potencjał, niezależnie od rasy.

Czy któryś z obecnych zawodników NBA ma według Was predyspozycje do kierowania zespołem?

[ot-video][/ot-video]





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here