Los Angeles Lakers zostali nowymi Mistrzami NBA. Głównymi architektami sukcesu Jeziorowców byli LeBron James i Anthony Davis. Niespełna 36-letni weteran już teraz deklaruje chęć kontynuowania kariery i walki o kolejne tytułu, jednak nie może być pewny, czy u jego boku nadal występował będzie Anthony Davis.


27-letni Davis trafił do Lakers w konkretnym celu. Wraz z LeBronem miał zapewnić ekipie z Los Angeles 17-ty tytuł mistrzowski. Zarząd Lakers postawił wszystko na jedną kartę. Za wysokiego z Nowego Orleanu trzeba było oddać dużo… Brandon Ingram, Lonzo Ball i Josh Hart mieli być przyszłością Lakers. Ryzykowna wymiana okazała się jednak strzałem w dziesiątkę. Davis już w pierwszym roku występów w LA zapewnił drużynie mistrzostwo.

Na początku obecnego roku Los Angeles Lakers zaoferowali Davisowi czteroletnie przedłużenie kontraktu, jednak zawodnik postanowił odrzucić tę propozycję. Teraz po zakończeniu mistrzowskiego dla Lakers sezonu wchodzi właśnie na rynek wolnych agentów. Tuz po ceremonii mistrzowskiej dziennikarze nie omieszkali zapytać lidera Lakers o to, co z jego kontraktem i przyszłością.

Nie mam pojęcia” – odpowiedział Davis. „W tym roku świetnie się bawiłem w LA. To był zdumiewający i niesamowicie radosny czas. Decyzję podejmę w ciągu najbliższych miesięcy. Teraz nie jestem niczego pewien w 100 procentach” – zaskoczył wypowiedzią Davis.

AD doskonale sobie zdaje sprawę ze swojej wysokiej wartości. Mimo sukcesu, jaki odniósł z drużyną Lakers, w kontekście swojej przyszłości stara się zachować chłodną głowę. Należy zakładać, że jego nowy kontrakt będzie wyższy niż ten, który właśnie dobiegł końca.

Sezon naznaczony epidemia Covid-19 mocno wstrząsnął finansami klubów. Poza tym, spośród wszystkich zespołów praktycznie tylko Miami Heat są w stanie stworzyć w swoim „salary cap” miejsce na nowy i duży kontrakt.

Trudno przypuszczać, aby wychowanek uczelni Kentucky postanowił odrzucić nową propozycję Lakers. Z historycznego punktu widzenia większość zawodników po zdobyciu mistrzostwa częściej decyduje się na pozostanie w mistrzowskiej drużynie. Nielicznym wyjątkiem z tej reguły stał się w ubiegłym roku Kawhi Leonard, który zamienił Raptors na Clippers. Wydaje się, że o ostatecznej decyzji Davisa zadecydują wyłącznie pobudki finansowe.

Lakers z pewnością nie wyobrażają sobie przyszłości drużyny bez Davisa w składzie. Duet JamesDavis to gwarancja walki o kolejne mistrzostwa NBA.



Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Remigiusz Kowalewski
12 października 2020 14:54

raczej „zaskoczył wypowiedzią”, a nie „wypowiedziom”