Boston Celtics to jedna z najbardziej enigmatycznych ekip w NBA. Tatum, Brown i spółka w jednym dniu potrafią wygrać z topem ligi, a w kolejnym dostać sromotne lanie od średniaków. Choć potencjał drzemiący w drużynie jest wielki, to na regularne zwycięstwa i stabilną pozycję w tabeli wciąż nie udaje się go przekuć. Czy ostatnie trzy zwycięstwa wróżą trwałą poprawę? Właśnie na to zdaje się liczyć Jaylen Brown.

Po środowym zwycięstwie nad Indiana Pacers Jaylen Brown pokusił się o ciekawą opinię. Według lidera Bostonu wcześniejsze niepowodzenia i trudności muszą zmotywować drużynę do jeszcze cięższej pracy.

„W obecnym sezonie napotkaliśmy wiele przeciwności losu” – stwierdził gwiazdor Celtics. „Czas zacząć zamieniać niektóre z tych niepowodzeń na owocną pracę. Myślę, że w końcu jesteśmy na to gotowi”.

W obecnym sezonie Celtics mają niespodziewanie duży problem z odnalezieniem właściwego rytmu i równowagi. Ich obecna passa (trzy zwycięstwa) to seria, jaką w obecnych rozgrywkach udało się zaliczyć tylko raz. Teraz przed podopiecznymi Ime Udoki prawdziwy test. W kolejnych dwóch starciach Celtics zmierza się z Philadelphia 76ers (wyjazd) oraz Chicago Bulls (dom).

„Czas zacząć dorastać i dojrzewać… by grać dobrą koszykówkę, wszyscy musimy być zgodni” – w prosty sposób spuentował Brown.


Wielu obserwatorów NBA zapomina, że ekipa Celtics to wciąż dość młoda drużyna. Kluczowymi postaciami zespołu są zawodnicy liczący 23 i 25 lat. Obok nich zespół uzupełniają również młodsi gracze. Jedynym zawodnikiem, który przekroczył 30 lat, jest Al Horford (35).

Być może ostatnie zawirowania pchną drużynę do upragnionych zwycięstw. Konferencja Wschodnia jest w tym roku niezwykle mocna i wyrównana, zatem w końcowym rozrachunku każde zwycięstwo może okazać się na wagę złota. Stawiany w ostatnich latach w roli faworytów Boston musi w końcu regularnie wygrywać.






4 KOMENTARZE

  1. Sorry, ale co wnosi ten tekst? Może jakieś pomysły autora na transery gwjazd z Bistonu. Albo dlaczego ta dwójka nie powinna grać razem. Cokolwiek

  2. Nie da sie oglądać Tatuma , selekcja rzutów jak u gimnazjalisty. Mam wrazenie , ze gral zddcydowanie lepiej zanim zaczął trenowac z Bryantem…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj