Golden State Warriors nie pojechali do Orlando. Zespół, który w ostatnich latach rozdawał karty w zachodniej konferencji, tym razem skończył w ogonie tabeli, na co złożyło się wiele czynników. Według Stephena Curry’ego, GSW są w stanie przekuć ten sezon w coś naprawdę dobrego. 


Niełatwo jest pięć razy z rzędu awansować do finałów NBA. Golden State Warriors stworzyli dynastię, która zapisała się na kartach historii zdobywając trzy mistrzostwa. W końcu jednak musiał przyjść moment na zaczerpnięcie oddechu. Kontuzje Stephena Curry’ego i Klaya Thompsona uniemożliwiły Warriors walkę z czołówką zachodu w bieżących rozgrywkach. Była to jednak szansa na przegrupowanie sił przed kolejnym uderzeniem.

W trakcie tych pięciu lat gry w finałach, GSW zagrali 105 meczów fazy play-off. To również obciążenie, które odkłada się na ciele zawodnika. Organizmy kluczowych gwiazd Steve’a Kerra zaczęły manifestować. W zespole musieli pogodzić się z faktem, że koszykarze są tylko ludźmi. Sezon 2019/2020 zakończyli z bilansem 15-50 i mają duże szanse na wylosowanie pierwszego numeru w drafcie, co daje możliwość ściągnięcia do drużyny utalentowanego młodego gracza.

Nadal mamy naprawdę dobry trzon – podkreśla Curry. – To był dziwny, nietypowy rok z kontuzjami i z tym wszystkim […] Mógł być jednak szczęściem w nieszczęściu w kontekście tego, co planujemy na kolejne trzy, cztery lata. Odpoczęliśmy, wracamy do pełni zdrowia. Będziemy oglądać, co dzieje się w Orlando, ale w międzyczasie przygotowujemy się do nowego sezonu. Za nami siedem trudnych lat walki, więc dobrze było na chwilę odpuścić – dodaje.

Rozgrywki 2020/2021 ruszą najprawdopodobniej 1 grudnia. Związek zawodników próbuje przeforsować swój pomysł o starcie w święta Bożego Narodzenia, by dać zespołom więcej odpoczynku po zakończeniu bieżących rozgrywek. Wzrok kibiców GSW jest obecnie skierowany na generalnego menadżera Boba Myersa, bo to jego decyzje będą miały największy wpływ na to, czy Warriors w kolejnych rozgrywkach zdołają wrócić do walki o mistrzostwo.

NBA: LeBron James i inni stanęli w obronie dziennikarza. #FreeWoj



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments