W sobotnim meczu z Memphis Grizzlies Chris Paul obdzielił kolegów sześcioma asystami. W swojej 16-letniej karierze uzbierał ich dotychczas 9891. Podania z meczu z Grizzlies pozwoliły mu wyprzedzić na liście wszechczasów legendarnego Oscara Robertsona.


Łatwość wypracowywania punktów kolegom zawsze była znakiem firmowym błyskotliwego rozgrywającego. 35-letni wychowanek Wake Forest w swojej dotychczasowej karierze świetnie kreował grę takich ekip jak New Orleans Hornets, Los Angeles Clippers, Houston Rockets, Oklahoma City Thunder i obecnie Phoenix Suns. W każdej drużynie robił to, co potrafi najlepiej – świetnie podawał. Jego statystyki zawsze utrzymywały się na wysokim poziomie, a nieustanne dzielenie się piłką wywindowało go właśnie na 6 miejsce w tabeli najlepszych asystentów NBA.

Za plecami Paula oprócz Robertsona, plasują się tacy wspaniali zawodnicy jak LeBron James, Isiah Thomas oraz Gary Payton. Na celowniku rozgrywającego Suns znalazł się teraz kolejny legendarny zawodnik. Na piątym miejscy tabeli najlepszych podających w historii NBA figuruje aktualnie Earvin Magic Johnson, którego licznik asyst zatrzymał się na licznie 10141. W zasięgu filigranowego playmakera wydają się również Mark Jackson oraz Steve Nash, którzy zajmują odpowiednio czwarte i trzecie miejsce.

Liczba asyst przy nazwisku Jackson to 10334, a przy obecnym trenerze Brooklyn Nets 10335. Dogonienie dwóch najwyżej sklasyfikowanych rozgrywających wydaje się jednak niezwykle trudne. Drugi na liście Jason Kidd rozdał w swojej karierze 12091 kończących podań, a liderujący stawce John Stockton wyśrubował ich aż 15806.

Kluczem do sukcesu Paula może okazać się skuteczność jego drużynowych partnerów. Devin Booker to wyborny strzelec i współpraca z nim z pewnością przyniesie CP3 wiele asyst. W zadaniu pomóc może również utalentowany center Suns. Deandre Ayton przez wielu ekspertów uważany jest za jednego z najlepszych środkowych młodego pokolenia.

W swojej bogatej karierze CP3 notuje średnio 9,4 asysty na mecz. Jego średnia w barwach Słońc wynosi obecnie 8,5 asyst na mecz i jest wyższa niż ta, którą rozgrywający notował w Thunder i Rockets. Mimo 35 lat na karku Chris Paul nadal wygląda świetnie, a jego motywacja do gry na najwyższym poziomie wydaje się nie słabnąć.





4 KOMENTARZE

  1. Lebron gra 2 lata dłużej i cieszy się znacznie lepszym zdrowiem niż CP3 (ominął dużo mniej meczy). LBJ z całą pewnością jest świetnym playmakerem, a na swojej pozycji wręcz niesamowitym, ale jeśli skupić się tylko na tym aspekcie CP3 z całą pewnością jest lepszym graczem.

    Z tego, co kojarzę, ma też bardzo dobry stosunek AST/TO, nie wiem gdzie to potwierdzić, ale kojarzy mi się, że jest w absolutnym top pod tym względem na tle całej historii NBA.

    PS: Paul jest niewysoki jak na gracza NBA, ale z pewnością nie nazwałbym go „filigranowym”, jak to zrobił autor artykułu. Jest dobrze zbudowany i dużo silniejszy niż wygląda na tle wieżowców z NBA, nieraz widziałem jak skutecznie utrzymuje pozycję przeciw dużo wyższym od siebie.

  2. Ja kiedyś CP3 nie lubiłem, przyznaję się. Ale od kilku lat mam go za prawdziwego generała każdej drużyny w której gra. Myślałem że kontuzje go zniszczą, ale jak widać znalazł na to sposób i ma się całkiem nieźle.

  3. Najwybitniejszy koszykarz dekady, który nigdy nie zagrał w finale. Gdyby nie taka sama sytuacja ze Stevem Nashem nazwałbym go nawet najlepszym 21 wieku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here