To była jedna z najdziwniejszych decyzji letniego okienka. Darren Collison był w naprawdę dobrej formie i po jego usługi zgłaszało się wielu zainteresowanych. Jednak przez swoją wiarę, postanowił zrezygnować z gry w najlepszej lidze świata.


Według informacji Adriana Wojnarowskiego, Darren Collison chce wrócić do gry, a największe zakusy na wolnego agenta mają Los Angeles Lakers oraz Los Angeles Clippers. Wszystko zatem wskazuje na to, że przed nami kolejna interesująca rywalizacja w Mieście Aniołów. 32-letni Collison zrezyngował z kontynuowania swojej kariery przed rozpoczęciem wolnej agentury 2019 roku.

Wszystko wskazywało na to, że zawodnik podpisze kontrakt w okolicach 10 milionów dolarów za sezon. Dlaczego podjął taką decyzję? Kluczowe znaczenie miały kwestie religijne. Collison jest bowiem świadkiem Jehowy i zamiast kariery w NBA, wybrał pomoc potrzebującym i służbę swojemu wyznaniu. – Kocham koszykówkę, ale są dla mnie rzeczy ważniejsze – pisał wówczas.

Wielu generalnych menadżerów pozostało jednak w kontakcie z agentem Collisona. Teraz okazuje się, że było warto, bo wychowanek UCLA może podpisać nowy kontrakt po 6 lutego, czyli zamknięciu zimowego okienka. W LA obserwują także sytuację z Andre Iguodalą, co jest kolejnym elementem bardzo skomplikowanej układanki zarówno dla Clippers, jak i Lakers. Obie drużyny celują w tym sezonie w mistrzostwo ligi, więc starcia są bardzo interesujące.

Collison miniony sezon spędził w Indianie będąc motorem napędowym drużyny, gdy urazu doznał Victor Oladipo. Notował na swoje konto średnio 11 punktów i 6 asyst trafiając na 47% skuteczności z dystansu. Jest bardzo dobrą opcję zarówno w ataku, jak i w obronie, więc nie dziwi duże zainteresowanie jego usługami. Wcześniej grał dla New Orleans Pelicans, Dallas Mavericks i Sacramento Kings.

Statystyki Collisona z gry w NBA:

NBA: Aron Baynes rozchwytywany. Clippers pierwsi w kolejce







13 KOMENTARZE

    • w Pacers to mają teraz nadmiar graczy na jego pozycji, może nie jacyś b. dobrzy gracze z wyjątkiem Malcoma (może grać i na SG i SF) i Victora (on na razie nie gra) ale po bilansie widać, że się sprawdzają. Wracając do tematu, coś czułem, że na długo butów na kołek nie odwiesił 😉

  1. Lakers bardziej potrzebują wartościowych zmienników. Na razie ich ławka nie rzuca na kolana. A to może być kluczem w PO. Clippers mają więcej komfortu.

  2. Proponuje aby LAL i LAC zatrudnili jeszcze King Konga, Godzillę i Megatrona ! Bo kto bogatemu zabroni , przeciez cały swiat chce grać w Los Angeles, podobno Man in Black nie moga nadążyć za chmara alienów też chcących grać w LA! No bo przecież drużyn z innych miast w NBA nie ma ??

    • A co ty Clippers w to mieszasz? To jak zwykle drużyna lebronza ma za mało talentu i potrzebuje wzmocnień ,bo ma za mało (jemu zawsze mało,jak drużyna zawiedzie, to lebronze ma za mało pomocy,jak wygrają to lebron jest najlepszym obecnie koszykarzem na świecie, wieczne wymówki fanów lebronza) więc z łaski swojej nie mieszaj w to Clippersow .

  3. Może stwierdził, że lepiej pograć w kosza niż łazić pod domach z bajkowymi książeczkami i obrazkami. Na boisku nie poszczują psami i nikt nie wybiegnie ze strzelbą aby przegonić natręta 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here