Markelle Fultz cały czas pozostaje poza grą, choć jego rzut i forma wskazują na to, że pierwszoroczniak jest gotowy do gry. Trener Philadelphii 76ers nie ma pojęcia, czy wychowanka Washington State zobaczymy w tym sezonie na parkiecie. Może jest po prostu za późno?


Philadelphia 76ers gra w dobrym rytmie i złapała dyspozycję, której stara się regularnie trzymać. Zespół na tym etapie sezonu walczy o jak najlepsze miejsce w tabeli wschodniej konferencji przed rozpoczęciem play-offów. Ewentualny powrót do gry Markelle’a Fultza oznaczałby konieczność wdrożenia pierwszoroczniaka do systemu. To mogłoby wpłynąć na role Bena Simmonsa, J.J. Redicka czy T.J.-a McConella.

Brett Brown może mieć pewne obawy przed zmianami w składzie na miesiąc przed rozpoczęciem fazy play-offs. Spytany o powrót Fultza odpowiedział. – Stoję tutaj przed Wami i mówię Wam całą prawdę – naprawdę nie wiem, czy wróci – przyznaje szkoleniowiec. Pierwszy numer draftu opuścił niemal cały sezon z powodu problemów z balansem mięśniowym w barku. Przez to zmuszony był do zmiany swojego rzutu, który nie przypominał tego, jakim gracz dysponował w NCAA.

Nowa promocja w oficjalnym sklepie Nike – KONIEC ZIMY!


Jednak wideo z ostatnich treningów Fultza wyraźnie pokazują, że pod kątem techniki jest już znacznie lepiej. Zespół w trakcie poprzednich miesięcy informował, że Markelle w zasadzie na nowo uczy się tego, jak ma układać ręce. Co było jednak powodem tej drastycznej zmiany rzutu pomiędzy sezonem NCAA, a startem rozgrywek NBA? Rzekomo Fultz zaczął ze swoją techniką eksperymentować. Robił to wbrew temu, do czego przyzwyczaił swoje mięśnie i w ten sposób powstał kłopot.

Nikt jednak tej hipotezy oficjalnie nie potwierdził. Wkrótce sztab szkoleniowy ma podjąć decyzję w sprawie Fultza. Ekipa nie chce niczego na zawodniku forsować i pozwoli mu w całej sprawie zabrać głos. Szóstki rozegrają jeszcze czternaście meczów przed końcem sezonu regularnego. Brett Brown może być gotowy przywrócić zawodnika do składu. – Podjęlibyśmy ryzyko, które może nam się opłacić. Skłaniam się ku temu, by spróbować. Może się pomylę, a może podejmę dobrą decyzję – kończy szkoleniowiec.

[ot-video][/ot-video]

NBA: Durant wypada z gry!



Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
goldman
goldman
17 marca 2018 22:20

Boston zrobił deal dekady rezygnując z tego czegoś 🙂

maciej
maciej
21 marca 2018 08:57
Odpowiedz  goldman

to się wyjaśni w przyszłym sezonie, czy faktycznie w Filadelfii dali ciała. z Embiida też się śmiali, z Simmonsa też się śmiali… Ja bym poczekał, bo może się okazać, że tam w Filadelfii są mądrzejsi od nas.