Powstała mała dyskusja w środowisku koszykarskim, czy zachowanie Nassira Little’a nie było zbyt lekkomyślne, gdy walczył o piłkę i wpadł prosto w nogi Kyriego Irvinga. Opinie są mocno podzielone. Gracz Brooklyn Nets był wkurzony na rywala. 

Portland Trail Blazers odnieśli cenne zwycięstwo z Brooklyn Nets. Ich sytuacja nadal jest bardzo trudna, ale Chauncey Billups i spółka pomimo problemów nie chcą jeszcze składać broni. W połowie czwartej kwarty spotkania, Nassir Little zdołał wybić piłkę z rąk Kyriego Irvinga. Rozgrywający Nets widział, że ta zmierza na aut, więc ją zasłonił. Little będący tuż za nim nie chciał się poddać i rzucił się po piłkę wkładając ręce między nogi Irvinga. 

Zawodnik Blazers doprowadził do upadku Kyriego, z czego Kyrie nie był zadowolony i powiedział o tym zaraz po meczu. – To nie jest dobre koszykarskie zagranie – stwierdził. – Mogłem złamać kostkę albo zrobić coś znacznie gorszego. Nie ma w naszej grze miejsca na takie rzeczy. Nie mam nic przeciwko Nassirowi, ale mogliśmy tego uniknąć. Musiałem wyskoczyć, gdy wpadł w moje kostki. Trochę ją wykręciłem, ale skończyło się dobrze i graliśmy dalej – dodał. 

Irving rozmawiał na ten temat z sędziami, ale nie usłyszał satysfakcjonującej go odpowiedzi. Głos zawodnika Nets dotarł rzecz jasna do Little’a i ten postanowił nie zgodzić się z opinią rywala. – Nigdy celowo nie zrobiłbym komuś krzywdy – napisał na twitterze. – Mam ogromny szacunek do Kyriego, ale mylicie się, jeśli myślicie, że to jest złe zagranie. Zrobiłbym to ponownie i mam gdzieś, co sobie myślicie – dodał w jednoznaczny sposób. 

Z jednej strony niebezpieczne wejście w nogi, z drugiej walka o piłkę. Czy gracz Blazers miał po prostu odpuścić i poczekać aż pomarańczowa opuści parkiet? Wyszedł z założenia, że skoro ją wybił to chce postarać się o posiadanie dla swojego zespołu i widząc, że Irving po piłkę nie sięga, zrobił to sam. Nie wszystkim spodobał się jego sposób, czyli rzucenie pod nogi rywala. Koniec końców koszykówka jest grą kontaktową i niektóre zagrania niosą ze sobą większe ryzyko doznania urazu. 

Zapraszamy na kolejny Podcast PROBASKET Live – już w czwartek 13 stycznia o godz. 21:00 na YouTube!









4 KOMENTARZE

    • Co on chciał zrobić? Nie miał szans na zebranie tej piłki a mógł połamać mu nogi. Chyba, że facet jest kretem i potrafi zanurkować w parkiecie

  1. Jak nie chciał kontaktu z przeciwnikiem mógł nie zestawiać piłki. Jak w artykule „to jest gra kontaktowa” nie róbcie z tego sportu piłki nożnej! I tak już delikatnie graja:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj