Boston Celtics zadbali o przyszłość jednego ze swoich najważniejszych zawodników. Payton Pritchard uzgodnił warunki dwuletniego przedłużenia kontraktu o wartości 44,2 miliona dolarów, dzięki któremu pozostanie w Bostonie na kolejne sezony.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Jak poinformował Shams Charania z ESPN, powołując się na agentów koszykarza, porozumienie osiągnięto tuż przed upływem październikowego terminu. Nowa umowa wejdzie w życie od sezonu 2028-29 i będzie zawierać opcję wzajemną (mutual option) na rozgrywki 2029-30. To rzadko spotykane rozwiązanie daje obu stronom wpływ na to, czy współpraca będzie kontynuowana na dotychczasowych warunkach.
Droga Paytona Pritcharda od 26. wyboru w drafcie do jednego z najważniejszych zawodników Boston Celtics pokazuje, jak stopniowo budował swoją pozycję w NBA. Wybrany w 2020 roku absolwent Uniwersytetu Oregonu z sezonu na sezon zyskiwał coraz większe zaufanie sztabu szkoleniowego. W 2024 roku odegrał istotną rolę w mistrzowskiej kampanii drużyny, a rok później otrzymał nagrodę dla najlepszego rezerwowego ligi (Sixth Man of the Year).
Przełomowy okazał się sezon 2025-26. Wymiana Jrue Holidaya do Portland Trail Blazers oraz kontuzja Achillesa Jaysona Tatuma znacząco zmieniły układ sił w Bostonie. Joe Mazzulla powierzył wówczas Pritchardowi większą odpowiedzialność, a sam zainteresowany rozpoczął w pierwszej piątce 50 z 79 spotkań sezonu zasadniczego. W trakcie nieobecności Tatuma przejął większą część obowiązków ofensywnych, a całe rozgrywki zakończył z najlepszymi w karierze średnimi na poziomie 17 punktów, 5,2 asysty i 3,9 zbiórki na mecz. Trafiał przy tym 46,4% rzutów z gry, w tym 37,7% prób zza łuku.
Wpływ Pritcharda na grę Celtics nie ogranicza się jednak do zdobyczy punktowych. W sezonie 2025-26 średnia liczba kontaktów z piłką w jego przypadku wzrosła do 68,9 na mecz, co stanowi poprawę wobec 51,8 rok wcześniej. Pod tym względem zanotował drugi największy skok w NBA wśród 33 zawodników, którzy w obu sezonach osiągnęli co najmniej 4000 kontaktów. Obrońca imponował również regularnością występów — w trzech ostatnich sezonach zasadniczych rozegrał łącznie 241 spotkań.
Jakby tego było mało, 28-latek zapisał się także w historii Celtics dzięki skuteczności zza łuku. Dołączył do grona zaledwie czterech koszykarzy w dziejach klubu — obok Tatuma, Derricka White’a i Antoine’a Walkera — którzy w więcej niż jednym sezonie trafili co najmniej 200 rzutów za trzy punkty. Umiejętność regularnego karania rywali z dystansu pozwala mu skutecznie wykorzystywać przestrzeń tworzoną przez pozostałe gwiazdy zespołu.
Nowe porozumienie jest kolejnym etapem współpracy zapoczątkowanej przedłużeniem kontraktu podpisanym w 2023 roku. Czteroletnia umowa o wartości 30 milionów dolarów zapewnia Pritchardowi około 7,77 miliona w sezonie 2026-27 oraz 8,3 miliona w kolejnych rozgrywkach. Ponieważ jego pensja w ostatnim roku obecnego kontraktu będzie niższa od szacowanej średniej płacy w NBA, limit nowego przedłużenia można obliczyć na podstawie tej drugiej kwoty. Przepisy pozwalają bowiem ustalić wynagrodzenie w pierwszym roku takiej umowy na poziomie do 140% wyższej z tych dwóch wartości.
Ciekawym elementem nowej umowy jest opcja wzajemna na sezon 2029-30. Tego rodzaju zapis powrócił do ligi po około 25 latach przerwy (według mediów ostatnim takim przypadkiem była umowa Jerome’a Williamsa z Toronto Raptors z 2001 roku). Każda ze stron może samodzielnie zdecydować o skorzystaniu z dodatkowego roku kontraktu, ale jego wcześniejsze zakończenie wymaga rezygnacji obu stron. Jeśli zarówno Celtics, jak i Pritchard zrezygnują z opcji, koszykarz będzie mógł wejść na rynek wolnych agentów.
Przedłużenie kontraktu Paytona zbiega się z istotnymi zmianami kadrowymi w Bostonie. Po wymianie Jaylena Browna do Philadelphia 76ers i pozyskaniu Paula George’a oraz Mitchella Robinsona układ sił w zespole uległ zmianie, a Pritchard może otrzymać jeszcze większą odpowiedzialność w ofensywie. Jego potencjał doceniono również w rankingu najlepszych rzucających obrońców NBA opublikowanym przez The Sporting News, w którym zajął 15. miejsce. Analityk Steph Noh tak opisał jego perspektywy:
– W tym sezonie Pritchard również będzie odgrywał większą rolę i po wymianie Jaylena Browna ma wejść do pierwszej piątki. To znakomity strzelec, który świetnie panuje nad piłką i potrafi sam stworzyć sobie okazję do rzutu. Jego warunki fizyczne mogą być jednak słabością w obronie, choć nadrabia to walecznością.
Formę zawodnika potwierdzają już pierwsze mecze przedsezonowe. W wygranym 144:106 spotkaniu z Sixers zdobył 25 punktów, trafił 5/8 rzutów za trzy i rozdał 7 asyst, spędzając na parkiecie zaledwie 24 minuty. Po roszadach w składzie występy takie jak ten mogą mieć szczególne znaczenie dla jego pozycji w zespole. Celtics rozpoczną sezon zasadniczy 20 października wyjazdowym meczem z Detroit Pistons.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Sprawdź też kanał PROBASKET na WhatsAppie! Dołącz do obserwowania go, aby nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA. A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam. Zapraszamy!










