Niesamowity występ Jimmy’ego Butlera przeciwko Philadelphii 76ers. „Byki” do wygranej potrzebowały co prawda dogrywki, ale zwycięzców nikt nie będzie rozliczał. Zawodnik Bulls stworzył przy okazji również kawałek historii.

Nie tak dawno temu, Jimmy Butler przeciwko Toronto Raptors zanotował połowę, w której zdobył aż 40 punktów. Wyprzedził tym samym Michaela Jordana na liście graczy, którzy reprezentowali zespół z Chicago, w liczbie zdobytych oczek w jednej połowie. MJ miał ich maksymalnie 39.

Rzucając 53 punkty w pojedynku z 76ers, lider Bulls zrównał się ze Stephenem Currym pod względem największej liczby punktów zdobytych w jednym spotkaniu w aktualnie trwającym sezonie. Jedynym zawodnikiem, który dobił jeszcze do tej granicy w tych rozgrywkach był James Harden, który miał 50 oczek w meczu również przeciwko „Szóstkom”.

Oprócz tego, dokładając do 53 punktów 10 zbiórek oraz 6 asyst, Butler stał się jednym z trzech graczy, którzy od 1985 roku w jednym meczu mieli taką linijkę. Pozostałymi dwoma byli Michael Jordan oraz Kobe Bryant. 

Starałem się być po prostu agresywny, trafiałem rzuty, które kreowali moi koledzy. Wygraliśmy i to jest wszystko, co jest dla mnie istotne. Chłopaki z zespołu wspierali mnie w obronie, zawsze kiedy potrzebowałem pomocy. To naprawdę wyjątkowo zespołowe zwycięstwo. – komentował po spotkaniu jego bohater.

Bulls po trzech kolejnych porażkach w końcu odnieśli potrzebne im zwycięstwo. Najbliższe spotkanie rozegrają po dniu przerwy przeciwko Dallas Mavericks.




ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here