Jak informują amerykańskie media, Bradley Beal przyjął właśnie pierwszą dawkę szczepionki przeciwko COVID-19. Zawodnik od wielu miesięcy był jednym z najgłośniejszych nazwisk w lidze wzbraniających się przed zaszczepieniem. Co więc zmotywowało go do podjęcia takiej decyzji?

Koronawirus w najlepszej koszykarskiej lidze świata nie daje za wygraną. Jak podają źródła, łącznie już ponad 220 zawodników przewinęło się przez protokoły zdrowotne, a na parkiety NBA w tym sezonie wybiegło 541 graczy. To najwięcej w historii ligi, a przypomnijmy, że nie jesteśmy nawet na półmetku rozgrywek.

Do tej pory Bradley Beal pozostawał, obok Kyriego Irvinga, największą gwiazdą ligi, która nie przyjęła szczepionki przeciwko koronawirusowi. – To zabawne, że to tylko zmniejsza twoje szanse na hospitalizację. Nie eliminuje Cię przed z zarażeniem COVID – tłumaczył swoją decyzję 28-latek. Teraz Beal został postawiony pod ścianą. I to wcale nie przez ligę.

Chodzi o nowe przepisy stanowe, wprowadzone w Waszyngtonie. Wynika z nich, że od 15 stycznia żadna niezaszczepiona osoba nie będzie miała wstępu do Capital One Arena. W przypadku dalszego wzbraniania się przed przyjęciem szczepionki za każdy opuszczony domowy mecz Beal otrzymywałby pensję pomniejszoną o 368 tysięcy dolarów. Zawodnik do stracenia miał jednak znacznie więcej, ze względu na możliwość podpisania przyszłego lata wartego nawet 242 miliony dolarów maksymalnego przedłużenia kontraktu.

Obrońca objęty jest obecnie protokołem sanitarnym. Ze względu na to, że zdecydował się na zaszczepienie dopiero teraz, obowiązują go te same zasady, jak zawodników, którzy nadal nie przyjęli żadnej w wymaganych dawek. Oznacza to dla niego przynajmniej 10 dni przerwy od koszykarskich aktywności i potrzebę dostarczenia pięciu negatywnych testów na COVID.


Szczepionka przeciw COVID-19 to jeden z elementów, dzięki któremu możemy powstrzymać epidemię. Szczepionka wyzwala w organizmie człowieka naturalną produkcję przeciwciał. Stymuluje także nasze komórki odpornościowe, tak aby chroniły nas przed zakażeniem COVID-19.

Szczepionka przeciw COVID-19 chroni przed groźnymi powikłaniami i ciężkim przebiegiem choroby (hospitalizacją) w 90-99%.

Więcej na temat szczepień, historię szczepionek oraz argumenty przeciw fałszywym informacjom rozpowszechnianym w internecie znajdziecie tutaj.