NBA: Bracia Antetokounmpo wkurzeni na Amerykanów

9
6260

W końcówce przegranego przez Grecję meczu z Amerykanami, pomiędzy braćmi Antetokounmpo i kilkoma zawodnikami USA doszło do przepychanki. Jeszcze przed rozpoczęciem tego starcia wiele mówiło się o tym, że Giannis będzie szczególnie zmotywowany, by ograć kolegów z NBA.

Sytuacja miała miejsce na 1:43 przed końcem czwartej kwarty. Amerykanie zbudowali już prowadzenie i kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Grecy z kolei musieli przełknąć gorycz porażki i nie poradzili sobie z tym najlepiej. Thanasis Antetokounmpo faulował Harrisona Barnesa przy jego próbie wsadu. Zawodnik Sacramento Kings otrzymał uderzenie prosto w brzuch. Wówczas wszyscy trzymali nerwy na wodzy.

Dopiero po zakończeniu meczu, Giannis Antetokounmpo i Jaylen Brown zaczęli się ze sobą kłócić i doszło do małej przepychanki. Brown wskazywał palcem na Thanasisa, który miał celowo uderzyć Barnesa w brzuch chwilę wcześniej. Do dwójki podbiegli trenerzy próbując ich rozdzielić. Nie było po meczu tradycyjnych podziękowań. Pop zebrał swoich graczy i przeczekał, aż Grecy zeszli do swojej szatni. Nie chciał, by ekipy spotkały się ze sobą w tunelu.

Ja powiedziałem coś do Giannisa, Giannis powiedział coś do mnie. Jesteśmy tu w innym celu, więc zostawiam to za sobą – mówił Brown w rozmowie z dziennikarzami. Giannis po meczu nie chciał rozmawiać z przedstawicielami mediów. Amerykanie byli wkurzeni, bo Thanasis nie przeprosił Browna. – Brak przeprosin na pewno odegrał swoja rolę – mówi z kolei Marcus Smart. – Bez względu na to, kto jak postrzega sytuacje, po prostu źle się zachował – dodaje.

Barnesowi ostatecznie nic się nie stało i nie miał szczególnych pretensji. – Było już po meczu i udzieliła się wszystkim frustracja. […] Przeprosiny nie pomogą wygrać nam kolejnego meczu. Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku – skończył. Amerykanie zapewnili już sobie awans do ćwierćfinału. W ostatnim meczu drugiej grupy zagrają z Brazylii, która ma w swoim składzie paru byłych zawodników NBA.

MŚ – dzień 8: Czesi gromią, Antetokounmpo nie zatrzymał USA