Oglądając NBA byliśmy świadkami różnego rodzaju kontuzji, od tych mięśniowych, a na złamaniach kończąc. Jednak to, co przydarzyło się koszykarzowi Chicago Bulls, Krisowi Dunnowi, jest czymś szczególnym. Uwaga, obrazy nie są zbyt przyjemne. 


W trakcie wczorajszego meczu z Golden State Warriors, rozgrywający zakończył kontrę wsadem. Nie puścił jednak obręczy w odpowiednim momencie i w niekontrolowany sposób upadł na parkiet. Kontakt z parkietem jako pierwsze złapały zęby Dunna, finału możecie się domyślić. Sam klub ujął ten uraz zwichnięciem zębów.

Tak wyglądała ta sytuacja. Film, lekko mówiąc, nie należy do najprzyjemniejszych:

Dunn upadł tak mocno, że jego zęby pozostawiły wyraźny ślad w parkiecie:

„Apokryf Juliana” – przesiąknięta koszykówką powieść sci-fi już w księgarniach

[social title=”Obserwuj autora” subtitle=”” link=”https://twitter.com/DominikKoldziej” icon=”fa-twitter”]

[social title=”Obserwuj PROBASKET” subtitle=”” link=”https://twitter.com/probasketpl” icon=”fa-twitter”]


Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Olo
Olo
18 stycznia 2018 19:14

Zaatakował parkiet jak Suarez! Po upadku widać jak się jeszcze szarpnął jak rekin! Dobry jest.