Damian Lillard dostał wsparcie, o które prosił. Do zespołu z Portland dołączył Jerami Grant, który poprzednie lata spędził w Pistons. Zespoły wypracowały porozumienie i bardzo szybko przeszły do działania. Zarówno dla Pistons, jak i Blazers to początek przemeblowania przed sezonem 2022/23. 

Jak poinformował Adrian Wojnarowski, Detroit Pistons i Portland Trail Blazers dogadali się w sprawie transferu, który obejmuje sporo wyborów w drafcie i jednego zawodnika. Najważniejsza informacja dotyczy Jeramiego Granta. Jeden z najlepszych skrzydłowych wschodniej konferencji przenosi się na zachód i dołączy do Damiana Lillarda. Portland Trail Blazers w przyszłym sezonie chcą wrócić do walki z czołówką zachodniej konferencji i właśnie zrobili w tym kierunku pierwszy bardzo mocny krok. 

Razem z Grantem do PTB trafił 46. pick tegorocznej selekcji. Natomiast w drugą stronę powędrował cały worek wyborów w drafcie. Blazers wysłali do Detroit 36. pick tegorocznego draftu, wybór z pierwszej rundy draftu 2025 (należący do Milwaukee Bucks), wybór z drugiej rundy draftu 2025 oraz wybór z drugiej rundy draftu 2026. To oznacza, że Detroit Pistons mają około 56 milionów dolarów w salary-cap na off-season. Mnóstwo pieniędzy i sporo potrzeb, więc to będzie bardzo ciekawe lato w Mo-Town. 

Tymczasem 21 milionów dolarów Granta zostanie przejęte przez Blazers za pomocą wyjątku od transferu, jaki powstał, gdy zespół przehandlował do New Orleans Pelicans C.J.-a McColluma. Grant zagra na schodzącej umowie, więc za rok może zostać niezastrzeżonym wolnym agentem. Dokładnie za sześć miesięcy może się porozumieć z PTB w sprawie 4-letniego przedłużenia za 112 milionów dolarów. W 47 meczach minionego sezonu notował średnio 19,1 punktu, 4,1 zbiórki i 2,4 asysty trafiając 42,6 FG% i 35,8 3PT%. 

Zatem Damian Lillard dostał do gry konkretne wsparcie. Grant jest utalentowanym graczem, gotowym pomóc zarówno w ataku, jak i w obronie. To jednak nie koniec planów transferowych. Zespół z Portland nadal ma na celowniku OG’ego Anunoby’ego z Toronto Raptors. Niewykluczone, że Blazers będą handlować swoim 7. pickiem z tegorocznej selekcji. Po słabych rozgrywkach 2021/22, drużyna chce jak najszybciej wrócić do walki z czołówką, by nie marnować najlepszych lat Lillarda. Ten uporał się z urazem i do kolejnych rozgrywek ma przystąpić w stu procentach zdrowy. 

Chcesz wiedzieć, co o Portland Trail Blazers powiedzieli w najnowszym podkaście PROBASKET Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki?