Patrick Beverley ma ciekawą teorię na temat zachowania swojego młodszego kolegi. Według zawodnika Chicago Bulls wiele w tym przypadku sprowadza się do wzorców, jakich dostarcza młodemu pokoleniu… muzyka, szczególnie “Gangsta rap”, czyli odmiana pozbawiona wszelkich hamulców. 

Wiele wskazuje na to, że Ja Morant odpocznie od koszykówki nieco dłużej. Nie ma pewności, czy zawodnik Memphis Grizzlies będzie w stanie wspomóc swoją drużynę, gdy ta rozpocznie rywalizację w play-offach NBA. Jeden z liderów składu przebywa obecnie na Florydzie, gdzie przechodzi specjalną terapię, która ma mu pomóc uporać się z demonami w jego głowie. Głos w jego sprawie zabrał niedawno Patrick Beverley, który winę za zachowanie Moranta zrzucił na złe rodzicielstwo i muzykę nacechowaną wulgarnością i przemocą. 

Moim zdaniem muzyka ma obecnie na to duży wpływ, zwłaszcza z tą kulturą – zaczął. – To, że wszyscy trzymają broń na klipie jest ok; to, że świecą Ci się zęby też. Spodnie w połowie Twojego tyłka też ok. […] Ja [Morant] jest produktem tego, czego słuchamy. Teraz kultura mówi “strzelaj do nich, bang, bang, mam tyle pieniędzy i latam prywatnymi samolotami” i tak dalej. Tak wygląda nowa generacja. Niestety nie powinna być produktem naszej muzyki. Tak się jednak dzieje – dodał zawodnik Chicago Bulls

Gangsta rap jest bardzo popularny, zwłaszcza wśród Afroamerykanów. Charakteryzuje go bardzo surowe podejście do wszelkich wartości – życia, traktowania kobiet, szacunku. Wiele osób biło Beverleyowi brawo, że tak otwarcie o tym mówi. Wspomniał także o rodzicielstwie, co z kolei jest bardzo mocnym pstryczkiem w nos ojca Ja Moranta. Ten jest obecny w życiu zawodnika i na przestrzeni ostatnich lat wiele razy towarzyszyły mu przeróżne kontrowersje. Do tej pory Tee Morant głosu na temat zachowania syna nie zabrał. 

Beverley dodał, że gdyby Eminem rapował o broni i morderstwach, to białe dzieciaki w Stanach nosiłyby na co dzień pistolet. – Zamiast tego chodzili po prostu w kapturach na głowie – zaznaczył. Wszystko więc wskazuje na to, że Ja źle dobrał sobie wzory do naśladowania. Niewykluczone, że gd wróci z terapii, będzie musiał się pożegnać z dużą grupą swoich “przyjaciół”, którzy nigdy nie mieli na uwadze jego dobra. Rachunek sumienia zapewne zrobi także ojciec zawodnika Memphis Grizzlies. 


Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments