Całe otoczenie Carmelo Anthony’ego zastanawia się, jak wiele pozostało mu cierpliwości do tej całej groteski związanej z triangle-offense. – Nie ukrywajmy tego, koszykówka obecnie rozgrywa się w oparciu o pick-and-rolle – mówił głośno i wyraźnie lider New York Knicks w ostatniej rozmowie z dziennikarzami.


Poprawiamy naszą ofensywę, bez względu na to, co aktualnie gramy. Jednak powoli mam dość słuchania o trójkątach – stwierdził Carmelo Anthony. Derrick Rose nie jest stworzony do triangle-offense i prawdopodobnie nie uda mu się przestawić. Ciągle jednak pozostaje tym, który inicjuje ofensywę. New York Knicks rozpoczęli sezon od dwóch zwycięstw i czterech porażek. W ostatnim meczu z Utah Jazz prowadzili już 13 punktami, ale nie byli w stanie utrzymać przewagi. Problemy nie zaczęły się w ataku, lecz w obronie.

Zasugerowano, że kłopoty w defensywie zespołu wynikają m.in. z chorobliwego nacisku na triangle-offense. Jak to możliwe? Chodzi przede wszystkim o produktywne rozłożenie pracy. Niewykluczone, że to właśnie opracowywanie elementów triangle zabiera drużynie czas, który mogłaby poświęcić na prace po drugiej stronie parkietu. Jak dotąd Knicks są najgorzej broniącą drużyną w lidze. Według statystyk obliczających stratę punktów na przestrzeni stu posiadań, zespół z Nowego Jorku oddaje średnio 110,9 punktu.

Jazz byli trzecim zespołem w pierwszych tygodniach rozgrywek, który rzucił Knicks co najmniej 114 punktów. W samej czwartej kwarcie podopieczni Jeffa Hornacka oddali rywalowi aż 36 oczek. Szczególny problem defensywy NYK dotyczy pick-and-rolla. Hornacek zazwyczaj sugeruje swoim zawodnikom, aby za każdym razem zmieniali krycie. Jednak czasami komunikacji brakuje do tego stopnia, że zamiast switchu – dwóch zawodników biegnie do tego samego zawodnika, zostawiając mnóstwo otwartej przestrzeni.

Jeśli znajdziesz sposób na zatrzymanie pick-and-rolla, to możesz odnieść w tej lidze spory sukces – stwierdził Anthony. Lider rotacji zaznaczył, że nie martwi się o atak, bo tam drużyna radzi sobie dobrze. Zawodnicy potrzebują za to wypracować między sobą porozumienie w defensywie. Courtney Lee otwarcie przyznał, że praca nad trójkątami nie pomaga drużynie skupić się na zadaniach po drugiej stronie. Trener Hornacek przyznał, że zawodnik może mieć trochę racji.

Z kolei Derrick Rose mówi o konieczności wprowadzenia efektywniejszej komunikacji i szybszego adaptowania się do tego, co próbuje grać rywal. – Wszystko sprowadza się do pomocy, gdy któryś z nas sobie nie poradzi. Pozostali muszą wtedy poświęcić odrobinę więcej energii, aby zatrzymać rywala – mówi rozgrywający. W kolejnym meczu NYK zagrają derby z Brooklyn Nets. Pierwszy krok na drodze poprawy szczelności defensywy? Na to liczy Hornacek i zawodnicy.

NBA: Beal narzeka na grę kolegów z ławki



Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
co oni wygadują?
co oni wygadują?
8 listopada 2016 21:40

Co oni plotą? Są po prostu zbyt leniwi i zbyt samolubni na trójkąty. Phil wygrał trójkątnym atakiem 11 tytułów a oni coś mruczą, że wolą pick and rolle. Pewnie, że wolą bo są bardzo proste do zagrania. Utah Jazz z Malonem i Stocktonem grali najlepsze pick and rolle pod słońcem i co ugrali? Zawodnicy NYK to po prostu leniwe i rozpieszczone cioty.

Przemek
Przemek
9 listopada 2016 23:43

dwa finały ugrali, w NYK nie ma wystarczającej ilości talentu oraz zawodnicy swoim stylem gry nie pasują do trójkątów