NBA: 40-letni Haslem zagrał pierwszy mecz w tym sezonie. Sędziowie wyrzucili go z boiska!

4
3215

Udonis Haslem czekał prawie pięć miesięcy na swój debiut w tym sezonie regularnym, a gdy już pojawił się na parkiecie, długo na nim nie przebywał. Legenda Heat wystąpiła w barwach klubu w 18. kolejnym sezonie, ale przeciwko Philadelphia 76ers zagrała niecałe trzy minuty, bo już na początku drugiej kwarty została wyrzucona z boiska.

To dobra zabawa. Wiele znaczy dla mnie to, że wciąż mogę wyjść na parkiet i pomóc swojej drużynie wygrywać na najwyższym poziomie. To świetna pamiątka i jeśli był to ostatni występ w mojej karierze, to skończyłem go tylko w taki sposób, jaki mógł tego dokonać Udonis Haslem: zostałem wyrzucony – powiedział po meczu Haslem.

Weteran pojawił się na parkiecie na 59 sekund przed końcem pierwszej kwarty ostatniego domowego spotkania Heat w tych rozgrywkach. Oczywiście dostał w tym momencie owacje na stojąco. Jego pierwszy kontakt z piłką miał miejsce, gdy próbował ją uratować przed wyjściem za linię końcową, a już chwilę skończył akcję w kontrze. Drugą ćwiartkę rozpoczął od wymuszenia przewinienia ofensywnego, a kilka posiadań później trafił z półdystansu, zaraz przed ławką Heat.

Jednak po tym jak środkowy Szóstek – Dwight Howard – powalił Haslema na ziemię, a ten musiał chwilę posiedzieć i zebrać myśli. Chwilę później był już przy Howardzie i między zawodnikami wywiązała się wymiana zdań, w wyniku której Haslem został wyrzucony z boiska. Próbował uderzyć Howarda w twarz. W ostatnich 20 latach Haslem jest jedynym zawodnikiem, który rozegrał jedno spotkanie w sezonie i został z niego usunięty.

To było bardzo fizyczne zagranie, takie w stylu Dwighta. Później wywiązała się rozmowa, w której jasno zaznaczyłem, że takie machanie łokciami jest nie na miejscu. Moim zdaniem nie ma na to miejsca w dzisiejszej koszykówce. Wydaje mi się, że on się nie zgadzał, a ja nie zgadzałem się z tym, że on się nie zgadza. Wyszło z tego jedno wielkie niezrozumienie. Nie pamiętam co się stało. Na koniec dnia jestem tym, kim jestem. Teraz już się nie zmienię, wiesz o co mi chodzi? Chwilę po meczu napisała do mnie moja macocha i powiedziała, że bardzo dobrze zrobiłem, więc nie widzę powodów, abym miał mieć jakiekolwiek wątpliwości – dodał Haslem.

Haslem w następnym miesiącu skończy 41 lat i aktualnie jest najstarszym zawodnikiem grającym w NBA. Jednak w Miami pełni już tylko funkcję mentora dla młodszych graczy – w ostatnich pięciu sezonach zagrał w zaledwie 45 spotkaniach. Wychowany w Miami Haslem dołączył do Heat w 2003 roku, kiedy to klub zdecydował się podpisać z nim kontrakt. Po tym jak rok wcześniej nie został wybrany w drafcie, Haslem przez sezon grał we Francji.

Sam Jimmy Butler powiedział, że nie warto wpuszczać Haslema na mecze, bo OG chce się bić.