W piątek dla Biało-Czerwonych rozpocznie się druga faza grupowa mistrzowskiego turnieju. Cel minimum został osiągnięty, dzięki trzem zwycięstwom w pierwszej fazie otwiera się jednak szansa na znacznie więcej! Należy jednak pamiętać że poprzeczka poszła do góry, bo reprezentacje Rosji i Argentyny mimo swoich problemów wciąż są faworytami w starciach z Polską, a co za tym idzie faworytami do grania w ćwierćfinale. Polska – Rosja w piątek o godz. 10:00 – transmisja w TVP Sport.


Kolos na glinianych nogach?

Rosja, a także zespół ZSRR którego obecna reprezentacja jest spadkobiercą, w każdym turnieju w którym startuje zaliczana jest do szerokiego grona faworytów. Po rozpadzie ZSRR, Rosjanie wielokrotnie meldowali się w strefach medalowych poszczególnych turniejów, jednak występy te przeplatali takimi, o których tamtejsi kibice chcieliby szybko zapomnieć.

Rzut oka na historię – ostatni medal na koszykarskim Mundialu to srebro w 1998 roku. Z czterech kolejnych turniejów, aż w dwóch reprezentacji Rosji zabrakło, m.in. 5 lat temu w Turcji. Eurobasket? Złoto w 2007 roku po szalonej akcji naturalizowanego J.R. Holdena w finałowym meczu z gospodarzami – Hiszpanią, brąz cztery lata później na Litwie. Później dwa turnieje kończone z bilansem 1-4 i dalekimi miejscami (w tym jeden w roli gospodarza) i dość zaskakujące odrodzenie i 4. miejsce na turnieju 2 lata temu. Do tego tylko jeden jedyny medal olimpijski po rozpadzie ZSRR – brąz w Londynie. Jak widać reprezentacja Rosji odnosi sukcesy, ale nie można mówić że jest pewniakiem.

W obecnie trwającym turnieju Rosjanie odnieśli dwa zwycięstwa. W bardzo zaciętym meczu z Nigerią dopiero w końcówce przechylili szalę na swoją stronę, a wygrany 14 punktami mecz z Koreą także nie należał do łatwych, szczególnie do przerwy. W starciu o 1. miejsce w grupie (i komplet 6 punktów zabrany do drugiej fazy) po kolejnym ciężkim meczu Rosjanie uznali wyższość Argentyny, która co prawda prowadziła większość spotkania, ale o zwycięstwo musiała zawalczyć praktycznie do ostatnich sekund.

Kadra Rosji na turniej

Podopieczni trenera Sergeia Bazarevicha (jako zawodnik pamięta medale na MŚ i EuroBaskecie na początku lat 90, zagrał też 10 meczów w NBA w barwach Hawks) w kwalifikacjach do turnieju w Chinach zajęli w swojej grupie drugie miejsce. Nie był to jednak awans szybki i pewny, do tego stopnia że decydująca była ostatnia kolejka i lutowe zwycięstwo w Permie z bezpośrednim rywalem – Finlandią. W 18 kwalifikacyjnych meczach (bilans 11-7) przez zespół przewinęło się kilkudziesięciu zawodników. Ostateczna dwunastka na turniej nie jest może zupełnym przemeblowaniem składu w stosunku do meczów eliminacyjnych, ale trzeba przyznać że brakuje w niej głośnych nazwisk. Wszyscy z powołanych graczy na co dzień występują w ligach rosyjskich – głównie w międzynarodowej lidze VTB, która zarazem wyłania mistrza Rosji.

Kadra Rosji na mistrzostwa świata (opis zawodników to wzrost/wiek, osiągnięcia statystyczne z pierwszej fazy grupowej i osiągnięcia w klubie/pucharach):

Obwodowi:

  • KULAGIN Mikhail (191/25), śr. 9pkt. w pierwszej fazie (CSKA, śr. 12pkt., 3as. w VTB i epizody w Eurolidze, śr. 2pkt.)
  • FRIDZON Vitaly  (195/34), śr. 8pkt., 3as. w pierwszej fazie (Lokomotiv, śr. 9pkt. w VTB i 8pkt. w EuroCup)
  • SOPIN Andrey (186/22), śr. 3pkt. w pierwszej fazie (MBA Moskwa – 2 liga Rosji, śr. 14pkt., 4zb., 4as. w lidze)
  • BABURIN Evgeny  (189/32), śr. 2pkt. w pierwszej fazie (Nizhny Novgorod, śr. 9pkt. w VTB i 8pkt. w Lidze Mistrzów)
  • MOTOVILOV Grigory  (194/21), śr. 2pkt. w pierwszej fazie (Spartak Primorie – 2 liga Rosji, śr. 12pkt., 3as. w lidze)

Skrzydłowi:

  • KURBANOV Nikita (202/33), śr. 10pkt., 6zb., 4as. w pierwszej fazie (CSKA, śr. 7pkt., 4zb. w VTB i 6pkt., 4zb. w Eurolidze)
  • ZUBKOV Andrey (206/28), śr. 14pkt., 5zb., 3as. w pierwszej fazie (Khimki, śr. 6pkt. w VTB i 5pkt. w Eurolidze)
  • KARASEV Sergey (201/26), śr. 6pkt. w pierwszej fazie (Zenit, śr. 10pkt. w VTB i 17pkt., 3as. w EuroCup)
  • ANTONOV Semyon (202/30), śr. 6pkt., 4zb. w pierwszej fazie (CSKA, śr. 6pkt. w VTB i 2pkt. w Eurolidze)

Podkoszowi:

  • VORONTSEVICH Andrey (207/32), śr. 12pkt., 5zb. w pierwszej fazie (CSKA, śr. 4pkt. w VTB i 2pkt. w Eurolidze)
  • IVLEV Vladimir (207/29), śr. 4pkt. w pierwszej fazie (Lokomotiv, śr. 4pkt. w VTB i 3pkt. w EuroCup)
  • VALIEV Evgeny (205/29), śr. 1pkt. w pierwszej fazie (Zenit, śr. 6pkt. w VTB i 5pkt. w EuroCup)

Na uwagę zasługuje tu powołanie dwóch młodych zawodników z pozycji obwodowych – Sopina i Motovilova, którzy wyróżniali się w poprzednim sezonie ligowym w klubach Superligi, czyli zaplecza ligi VTB.

Głośne nazwiska nieobecnych

Styl gry Rosji w dotychczasowych trzech meczach zdecydowanie nie przekonywał. Powody można mnożyć:

  • Brak wyraźnej gwiazdy/lidera – do takiej roli przymierzany był w tej kadrze Sergey Karasev, gracz nietuzinkowy, mający na koncie prawie setkę występów w NBA (Cavaliers i Nets). Kontuzja jakiej nabawił się w sierpniowym meczu towarzyskim z Włochami odciska chyba piętno, bo póki co w niczym nie przypomina zawodnika ze świetnego sezonu ligowego i pucharowego.
  • Kłopoty na obwodzie – oprócz wspomnianych dwóch młodzianów z drugiej ligi Rosji, trener Bazarevich ma do dyspozycji tylko trio Kulagin, Fridzon, Baburin – żaden z nich nie jest typowym/nominalnym rozgrywającym.
  • Kłopoty pod koszem – najwyżsi zawodnicy Rosji (a ta przecież słynie z produkcji „wieżowców”) mierzą po 207cm. Vorontsevicha i Ivleva wspomaga jeszcze epizodycznie Valiev – żaden z nich nie jest typowym/nominalnym centrem.
  • Nowe role zawodników – pomimo tego, że wielu z obecnych kadrowiczów to bardzo doświadczeni zawodnicy, mistrzowie ligi VTB, Euroligi, grający w kadrze wiele lat i na wielu wysokiej rangi turniejach, większość z nich odgrywa role zadaniowców w klubach. Prócz wspomnianego Karaseva, wszyscy zawodnicy grający w ubiegłym sezonie w CSKA Moskwa, Lokomotivie Kuban czy Khimkach nie stanowili o sile tych zespołów. Teraz muszą odnaleźć się w nowych rolach. Statystycznie na turnieju najlepiej wypada doświadczony Kurbanov, który jest trzecim strzelcem i najlepszym asystującym drużyny (z pozycji skrzydłowego!), a przecież nie słynie on ze spektakularnych popisów w ofensywie.

Potencjał ludzki w Rosji był oczywiście dużo większy niż skład który możemy oglądać w Chinach. Na turniej z powodu kontuzji nie pojechali Alexey Shved (prawie 200 meczów w NBA a ostatnio genialne występy w Eurolidze w Khimki), Dmitry Khvostov, który mógłby poukładać grę, Timofey Mozgov (454 mecze w NBA, mistrz 2016) dający centymetry i pewność pod koszem czy Dmitry Kulagin – starszy brat grające w kadrze Mikhaila. W kadrze nie znalazł się także Joel Bolomboy (epizody w Bucks i Jazz), który w tym roku debiutował w kadrze (posiada także paszport ukraiński, oraz korzenie z Kongo). Jak widać z listy nieobecnych można by zbudować pierwszą piątkę tej reprezentacji.

Podsumowanie

Mecz Polski z Rosją jest niewątpliwie kluczowy dla losów wyjścia z grupy do ćwierćfinału. W 7 z 8 wariantów układu innych gier, zwycięstwo to pozwoli naszej kadrze cieszyć się z zameldowania w czołowej ósemce świata. Sytuacja Rosjan w tabeli nie jest oczywiście beznadziejna, ale porażka z Argentyną mocno skomplikowało ich sytuację. Porażka z Polską prawie na pewno eliminuje Rosjan z gry o awans, a dodatkowo nie mogą oni potknąć się na zakończenie drugiej fazy w meczu z Wenezuelą. O tym czy postawienie się pod przysłowiową ścianą i presja z tym związana zwiąże nogi naszym rywalom a ręce będą drżały przekonamy się w piątkowe przedpołudnie.

POLSKA – ROSJA
Piątek 6 września godz. 10:00
transmisja w TVP Sport
RELACJA NA ŻYWO NA PROBASKET

  • Jeśli nie będziesz mógł oglądać meczu, to zapraszamy na naszą relację w formie tekstowej. Dowiesz się nie tylko jaki jest wynik, ale co ciekawego dzieje się na boisku.
  • Drugi mecz drugiej fazy Polacy zagrają w niedzielę z Argentyną o godz. 14:00 naszego czasu.

Według ekspertów Polskich Zakładów Bukmacherskich faworytami tego spotkania są Rosjanie. Kurs na ich zwycięstwo wynosi 1,80, a na Polaków 2,05.

W drugiej fazie powstają nowe grupy. Nasza wygląda tak:

Terminarz:

Piątek 6 września
10:00 Polska – Rosja
14:00 Argentyna – Wenezuela

Niedziela 8 września
10:00 Wenezuela – Rosja
14:00 Polska – Argentyna

Jakie szanse na awans do ćwierćfinału mają Polacy?

Wszystko widać na poniższej matrycy wariantów. Zielone oznacza awans, a zółteukłady trójkowe (małe tabelki pomiędzy zainteresowanymi, które rozbijać się będą o małe punkty). Kolor czerwony oznacza brak awansu.

Komentarz: 7 na 8 wariantów przy zwycięstwie Polski z Rosją daje nam awans, jeden pozostały daje małą tabelkę. 3 na 4 warianty przy dwóch naszych porażkach sprawia, że nie awansujemy do ćwierćfinału, ale jest tam jeden wariant w przypadku zwycięstwa Wenezueli z Rosją, który sprawi że o awansie zadecydują małe punkty w bezpośrednich pojedynkach Polski, Wenezueli i Rosji.

  • Do awansu daleka droga i wiele rzeczy może się zmienić, ale jeśli awansujemy do ćwierćfinału to naszymi rywalami będą zapewne Hiszpanie lub Serbowie.

MŚ: Polska gra w piątek z Rosją, a w niedzielę z Argentyną!

Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 1800!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
cormac
cormac
5 września 2019 15:28

trzeba z nimi wygrać, jesteśmy w gazie, Ruscy nie przekonują, kiedy jak nie teraz? do boju Polsko,ooo

mackiki
mackiki
6 września 2019 07:26
Odpowiedz  cormac

oooo do boju Biało Czerwoni !!! lalalala

Ciasny Wiesiek
Ciasny Wiesiek
6 września 2019 08:27

Spokojnie. Wygramy.