Po niezwykle emocjonującym zwycięstwie nad Chinami, Biało-Czerwoni są już pewni awansu do drugiej fazy grupowej, czyli czołowej szesnastki mistrzostw. W ostatnim meczu rywalem Polski będzie Wybrzeże Kości Słoniowej, które po dwóch porażkach straciło szanse na awans i zagra w dolnej połówce drabinki. Do drugiej fazy rozgrywek „zabierzemy ze sobą” zwycięstwa nad Wenezuelą i Chinami oraz wynik meczu z afrykańskim zespołem, więc środowy mecz (początek o 10:00 polskiego czasu) chociaż nie będzie miał znaczenia dla samego awansu z grupy, może zwiększyć nasze szanse w walce o czołową ósemkę.


Bez sukcesów nawet w Afryce

Zespół Wybrzeża Kości Słoniowej nie jest pierwszym skojarzeniem kibiców czy dziennikarzy na myśl o afrykańskiej koszykówce. Nic dziwnego. W ostatnich dekadach tylko raz zagrali na koszykarskich mistrzostwach świata. W 2010 roku uczestniczyli w turnieju w Turcji i zaprezentowali się wtedy z całkiem dobrej strony, pokonując Portoryko i walcząc dzielnie z reprezentacjami Chin i Rosji. Dwa wcześniejsze starty na Mundialu zaliczyli w latach osiemdziesiątych. Tamta dekada była zresztą najlepszą w historii Iworyjczyków, gdyż kończyli wtedy Mistrzostwa Afryki ze złotymi medalami. Od tamtej pory, jedyny krążek na kontynentalnym turnieju to wicemistrzostwo 2009, które dało drużynie prawo startu na wspomnianym Mundialu 2010.

W aktualnie trwających mistrzostwach w dwóch meczach zagrali nieźle jedynie przez 2,5 kwarty meczu z Chinami, a po poniedziałkowej porażce z Wenezuelą skazani już są na walkę o pozycje 16-32 w mistrzostwach. Całkiem prawdopodobne jest, że w dolnej połówce znajdą się wszystkie afrykańskie zespoły, w korespondencyjnych pojedynkach zawalczą więc one o jedyną bezpośrednią przepustkę dla Afryki na Igrzyska Olimpijskie w Tokio.

Kadra Wybrzeża Kości Słoniowej na turniej

Trenerem  naszych rywali jest 40-letni Włoch Paolo Povia, do tej pory związany głównie z klubową koszykówką szwajcarską, a więc pracujący w kraju bez większych tradycji koszykarskich. Po kwalifikacjach do Mundialu, które Iworyjczykom przyniosły awans do turnieju w dosłownie ostatniej chwili (łączny bilans 9-9 i awans dzięki małym punktom w korespondencyjnym pojedynku z Kamerunem), zespół trenera Povii zagrał 10 meczów testowych. Porażki z drugą kadrą Holandii, czy męki ze Szwajcarią przeplatane były relatywnie niewysokim porażkami z Hiszpanią czy Włochami. Krótko przed startem mistrzostw trener musiał podjąć decyzję dotyczącą naturalizowanego zawodnika w kadrze. Ponieważ przepisy FIBA pozwalają włączyć do kadry tylko jednego gracza, który nie posiada paszportu danego kraju od 16 roku życia, sztab musiał decydować pomiędzy podkoszowymi – Amerykaninem „pozyskanym” na turniej, a na co dzień renomowanym w Europie Deonem Thompsonem, a Amadou Sidibe, czyli Amerykaninem z iworyjskimi korzeniami, którego związek z Wybrzeżem Kości Słoniowej podważyła jednak FIBA. W rezultacie zrezygnowano z Sidibe, który po bardzo dobrym sezonie w Portugalii przenosi się na nowy sezon do drugiej ligi hiszpańskiej, a nadzieje postanowiono pokładać w graczu z poziomu euroligowego.

Wykrystalizowany skład wygląda więc następująco (opis zawodników to wzrost/wiek, osiągnięcia statystyczne z dwóch pierwszym meczów mundialu i osiągnięcia w klubie):

Obwodowi:

  • DIABATE Souleyman (182/32), śr. 5.5pkt., 3.5as. w dwóch pierwszych meczach (Nancy/2 liga Francji, śr. 10pkt., 7as. w lidze)
  • ABOUO Charles (194/30), śr. 12.5pkt. w dwóch pierwszych meczach (Blois/2 liga Francji, śr. 11pkt., 4zb. w lidze)
  • PAMBA Bryan (184/27), śr. 2.5pkt., 5.5zb. w dwóch pierwszych meczach (Caen/3 liga Francji, śr. 7pkt. w lidze)
  • SIE Abraham (179/20), nie grał dotychczas (Abidjan, brak dostępnych statystyk)

Skrzydłowi:

  • EDI Guy Landry (199/31), śr. 10.5pkt. w dwóch pierwszych meczach (Chalons-Reims/ Francja, śr. 3pkt. w lidze)
  • THOMPSON Deon (203/31), śr. 11.5pkt., 6.5zb. w dwóch pierwszych meczach (Żalgiris/Litwa, śr.  7pkt. w lidze i 5pkt. w Eurolidze)
  • FOFANA Vafessa (201/27), śr. 4.5pkt., 3as. w dwóch pierwszych meczach (Nantes/2 liga Francji, śr. 10pkt, 5zb., 3as. w lidze)
  • BAMBA Tiegbe (204/28), śr. 8pkt. w dwóch pierwszych meczach (Chartres/2 liga Francji, śr. 10pkt, 4zb. w lidze)
  • COULIBALY Bali (199/24), nie grał dotychczas (Rochelais/3 liga Francji, śr. 10pkt, 4zb. w lidze)

Podkoszowi:

  • KONÉ Mohamed (211/38), śr. 5.5pkt., 4.5zb. w dwóch pierwszych meczach (Clermont/2 liga Francji, śr. 9pkt, 8zb. w lidze)
  • ZERBO Frejus (208/30), śr. 2pkt. w dwóch pierwszych meczach (Bourg/Francja, śr. 1pkt. w lidze)
  • BARU Adjehi (206/28), 2pkt. zdobyte w meczu z Wenezuelą (Coruna/2 liga Hiszpanii, śr. 3pkt w lidze)

Wbrew pozorom, nawet przed startem mistrzostw nie był to zespół bardzo anonimowy, a skauting poszczególnych zawodników nie musiał być trudniejszy niż chociażby Wenezuelczyków. Większość z zawodników kadry spędziła po kilka sezonów we francuskiej Pro A, choć w poprzednim sezonie w niewielkich rolach grali tam tylko rzucający/skrzydłowy Edi oraz rezerwowy center Zerbo. Powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej we Francji w nadchodzących rozgrywkach zaliczy wkrótce Fofana. Najbardziej rozpoznawalną postacią w kadrze jest oczywiście naturalizowany AmerykaninDeon Thompson, mistrz NCAA z North Carolina w 2009 roku. Z tamtej drużyny angaż w NBA znaleźli np. Ty Lawson, Danny Green, Wayne Ellington, Ed Davis, Tyler Zeller czy Tyler Hansbrough. Thompson był właściwie jednym z niewielu który przeniósł się za ocean. W Europie skompletował mistrzostwa Litwy, Serbii, Izraela, Niemiec a także Ligi Adriatyckiej. Grał też w Słowenii czy Grecji. Z 6 klubami grał przez 6 lat w Eurolidze. Po niezbyt spektakularnym sezonie w zespole Żalgirisu z Wilna przeniesie się do zespołu Unicaja Malaga, zaliczy więc pucharowy regres, ponieważ zagra na zapleczu Euroligi, w EuroCup. Warto wspomnieć także, że aż czterech zawodników (Diabate, Abouo, Edi i Koné) obecnej kadry pamięta turniej sprzed 9 lat w Turcji.

Trzeba przyznać, że Thompson dotychczasowych meczów Mundialu nie może zaliczyć do udanych nie tylko ze względu na porażki, ale również indywidualnie. Należy jednak pamiętać że nie jest to kreatywny podkoszowy, który przy słabej grze własnej drużyny będzie potrafił ciągnąć ofensywę drużyny. Te role należą do obwodowych: Abouo i Ediego, którzy są chyba jedynymi jasnymi postaciami drużyny w perspektywie dwóch ostatnich spotkań. Obaj grali na ok. 50% skuteczności z gry i obaj trafili 4/8 rzutów za 3 w tych meczach. Na drugim biegunie jest pierwszopiątkowy rozgrywający – Diabate, który nie dość że rzucał na poziomie 26% z gry, to jeszcze miał niewiele więcej asyst niż strat. Optycznie grze Wybrzeża Kości Słoniowej brakuje płynności i duża w tym “zasługa” doświadczonego rozgrywającego drugoligowego Nancy.

Głębsze rozważania na temat podziału ról w zespole są raczej bezcelowe, bo w świetle tego jaka jest sytuacja obu drużyn w tabeli, prawdopodobnym jest że włoski trener zespołu z Czarnego Lądu przemebluje rotację, po to by poszukać formy u zawodników z dalszego planu i uruchomić nieco więcej opcji mając na uwadze mecze klasyfikacyjne w dolnej połówce imprezy.

Podsumowanie

Inaczej niż na piłkarskich turniejach w ostatniej kolejce pierwszej fazy grupowej Polska zagra mecz, który nie będzie ani “o wszystko”, ani “o honor”. Zwycięstwo jednak przyda się bardzo w kolejnej fazie zmagań, a po tak trudnym fizycznie, a przede wszystkim emocjonalnie meczu z Chinami, oraz otwarciu z Wenezuelą granym w atmosferze niepewności kadra Mike’a Taylora będzie musiała zmotywować się raz jeszcze przed starciami z dużo bardziej wymagającymi drużynami. W drugiej fazie Polska zagra na pewno z Argentyną i Rosją, które zapewniły już sobie awans z grupy B. O pierwsze miejsce w tej grupie zespoły te powalczą w środę. Przy ewentualnym zwycięstwie nad Wybrzeżem Kości Słoniowej (czyli przy bilansie 3-0 po pierwszej fazie), ogranie w drugiej jednego z dwóch rywali da ogromne szansę na awans do czołowej ósemki turnieju, a na to przed turniejem większość kibiców “brałaby w ciemno”.

Ostatni mecz pierwszej fazy grupowej:

4 września (środa) godz. 10:00 Polska – Wybrzeże Kości Słoniowej

Transmisja w TVP1 od 9:50 oraz TVP Sport i aplikacji mobilnej oraz na stronie TVP Sport już od 9:00.

Nie będziesz mógł oglądać tego meczu? Zapraszamy na RELACJĘ NA ŻYWO na PROBASKET! Tak wyglądała nasza relacja LIVE ze spotkania Chiny – Polska. Konkretna i merytoryczna 🙂

O kolejnych meczach Polaków napiszemy jeszcze dzisiaj!

Zapraszamy do specjalnej kategorii na PROBASKET poświęconej Mistrzostwom Świata koszykarzy w Chinach.


Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Majk
Majk
3 września 2019 17:00

USA vs. Turcja. Co za mecz!!! Szkoda Turków…

weres
weres
3 września 2019 17:59
Odpowiedz  Majk

Turcy sami sobie winni 0/4 z linii w ostatnich sekundach… I to jeszcze wybierając gracza, który rzuca…