Michael Hicks ostatnio odebrał polskie obywatelstwo, fani koszykówki zaczęli zastanawiać się nad tym, czy MVP stycznia wystąpi kiedyś z orłem na piersi. Rzucający nie mówi nie, jednak przyznaje, że jeszcze o tym nie myślał.


Piotr Jankowski: Podobno po jednym z ostatnim meczów powiedziałeś, że będziesz kuszącym kąskiem na rynku transferowym. Po sezonie odejdziesz z Polpharmy?

Michael Hicks: Nie, nie było tak. Któryś z dziennikarzy tak powiedział, po prostu się z nim zgodziłem. Czy odejdę z Polpharmy? Nie mam zielonego pojęcia. Gramy dobry sezon, zobaczymy co to będzie. Jestem zadowolony ze swojej współpracy z klubem.

Odebrałeś polskie obywatelstwo, chciałbyś kiedyś zagrać dla naszej kadry?

Szczerze mówiąc to nie wiem. Nie było jeszcze takiego tematu, nie rozmawiałem z trenerem kadry Mike’m Taylorem. Nie było jeszcze takiego tematu, więc trudno mi się na ten temat wypowiadać.

Zagrałeś świetny mecz z Treflem, ale niestety znów przegraliście. Czego brakowało wam do zwycięstwa?

Myślę, że graliśmy bardzo dobrze w obronie, jednak mieliśmy spory problem w ofensywie. Dużo rzutów nam nie wpadało, popełniliśmy głupie straty. Chcieliśmy wygrać, ale niestety się nie udało. Są kolejne mecze i w nich mamy zamiar walczyć o zwycięstwa. Potrzebujemy ich.

Ze swojego występu jesteś zadowolony? 24 punkty, 6 zbiórek i 4 asysty to świetny dorobek.

Nie, nie jestem. Mogę zdobyć masę punktów, ale jeśli zespół przegrywa, to nie mam powodów do zadowolenia. Najważniejsze są zwycięstwa, nie moje pojedyncze dobre mecze.

Przed sezonem mówiłeś, że masz coś do udowodnienia działaczom, że nie podpisali z tobą kontraktu na ubiegły sezon. Dopiąłeś już swego?

Nie, wciąż nie. Sezon wciąż trwa, jestem tak naprawdę na początku drogi do celu.


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments