Courtney Lee do walki New York Knicks z ligową czołówką podchodzi równie entuzjastycznie, co Derrick Rose. Ekipa z Big Apple powróci do rywalizacji w mocno przewietrzonym składzie, ale nawet fanom drużyny trudno uwierzyć w to, by nagle Knicks stanowili zagrożenie dla elity wschodu.


Bez wątpienia drużyna Jeffa Hornacka będzie liczyła się w walce o miejsce w play-offach, ale jak daleko zajdzie w fazie posezonowej? Derrick Rose stwierdził, że są obok Golden State Warriors jednym z super-zespołów. Nowemu rozgrywającemu drużyny wtóruje Courtney Lee, którego Rose najwyraźniej zaraził entuzjazmem. – Jesteśmy faworytem. W zeszłym roku nie weszli do play-offów, ale odmienimy to i wygramy wielkie mecze – przyznał Lee.

Kluczowe dla walki Knicks w play-offach będzie zdrowie zawodników pierwszej piątki. Rose i Joakim Noah to przypadki podwyższonego ryzyka i sztab medyczny zespołu musi dołożyć wszelkich starań, aby utrzymać dwójkę w pełni zdrowia. Niewykluczone, że obaj będą ograniczani w trakcie sezonu regularnego, aby to co najlepsze zachować na walkę w play-offach. Z tego też powodu Phil Jackson potrzebował mocnej ławki rezerwowych.

Pierścień jest celem dla każdego członka tej drużyny – kontynuuje Lee. – Gdy rozmawiałem z zespołem o planach na przyszłość, to od początku wiedziałem, że będziemy dążyć do zdobycia mistrzostwa. Każdy z nas jest głodny i każdy ma inną motywację. Musimy po prostu stworzyć kolektyw. Możemy być naprawdę groźni, gdy poskładamy wszystko w jedną całość – dodał nowy rzucający obrońca zespołu z Madison Square Garden.

Rozgrywki 2016/2017 będą drugimi w karierze Kristapsa Porzingisa. Derrick Rose jest w swoim contract-year, dlatego jego postawa na parkiecie zdeterminuje to, jak dużo dolarów otrzyma w następnym kontrakcie. Noah wraca do gry po problemach z barkiem. Carmelo Anthony ciągle gra najlepszą koszykówkę w karierze, ale potrzebuje coraz więcej odpoczynku. Zarządzanie taką drużyną może być koszmarem, dlatego Jeff Hornacek bierze na siebie ogromną odpowiedzialność.

fot. Mark Runyon | http://basketballschedule.net/

Curry: Przede mną sporo pracy







2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here