Puchar za wygraną? Jest. Puchar za MVP finałów? Jest. Koszulki i czapki? Są. Nic więcej nie zostało? Dobra, to możemy jechać. Z tym jednak szczegółem, że Los Angeles Lakers faktycznie czegoś zapomnieli zabrać… A właściwie to kogoś.
Lakers zapomnieli zabrać z hali swojego zawodnika. Quinn Cook, dwukrotny mistrz NBA, nie był w autobusie, który udał się z hali do hotelu. JR Smith transmitował na Instagramie całe świętowanie. Nagle w komentarzach w wideo pojawił się Cook, który zaczal narzekać, że musi wracać na nogach po tym jak wygrał mistrzostwo.
Były gracz Golden State Warriors kazał swoim kolegom z drużyny wracać po niego. To dziwne, bo wydaje się, że Lakers tworzą bardzo zgraną grupę. Najwidoczniej Cook gdzieś się zapodział, może chciał jeszcze raz zwiedzić halę, albo w ogóle nie chciał opuszczać ośrodku Disneya?
Chwilę wcześniej opublikował takie wideo na swoim Instagramie:
Wspieraj PROBASKET
- NBA: „Dzieciak z ulic Brooklynu” uciszył Filadelfię! Wystarczyło 19 minut
- NBA: 5 klubów, w których może zagrać Jeremy Sochan!
- NBA: Dwa „tajemnicze” zespoły chcą sięgnąć po LeBrona?
- NBA: Weekend Gwiazd bez Coopera Flagga! Jak poważny jest to uraz?
- Wyniki NBA: Zwycięski rzut Kawhia, świetny tercet Knicks, triple-double Jokicia!










