Obrońca Lakers z powodów rodzinnych nie przystąpił do gry we wznowionym sezonie w bańce Disneya na Florydzie. Mimo to włodarze ekipy z LA już w lipcu zapowiedzieli, że w przypadku ich triumfu, nieobecny Avery Bradley również otrzyma mistrzowski pierścień.


Bradley stwierdził, że kibicowanie kolegom przez ponad dwa miesiące w jego domu w Teksasie było satysfakcjonującym doświadczeniem. Jest zachwycony, że może nazywać siebie mistrzem NBA, mimo iż nie zagrał w ani jednym spotkaniu najważniejszej fazy rozgrywek sezonu 2019/2020. Ceniony defensor musiał zrezygnować z gry w bańce, aby móc opiekować się swoim 6-letnim synem Liamem, który cierpi na choroby układu oddechowego.

-Oglądałem każdy mecz. Oczywiście było mi ciężko, że nie mogłem tam być razem z nimi, ale od samego początku zachowałem spokój. Nadal czuję się Jeziorowcem – powiedział Bradley Dave’owi McMenaminowi z ESPN w poniedziałek, po zdobyciu przez Lakers 17 tytułu. –Byliśmy podekscytowani ostatecznym zwycięstwem. Wszyscy w domu wariowali z tego powodu. Moja żona również – dodał.

-Przez całą karierę pracujesz, by zdobyć mistrzostwo. Świadomość bycia częścią tej ekipy, że byłem tak blisko, a jednocześnie tak daleko od swojej drużyny, jest nadal niesamowitym uczuciem – kontynuuje.

Po zwycięstwie zespołu w meczu numer sześć Bradley powiedział, że rozmawiał z dyrektorem generalnym Lakers Robem Pelinką, który podkreślił, że 29-latek był ważną częścią sukcesu Jeziorowców w tym sezonie. To właśnie Pelinka zadecydował w lipcu, że jeśli Lakers zostaną mistrzami, to zaoferuje Bradley’owi mistrzowski pierścień.

-Rob dał mi do zrozumienia, że jestem częścią tej zwycięskiej ekipy. To był bardzo długi sezon, a w międzyczasie wiele przeszliśmy. Niesamowite, że udało się wygrać – podkreślił.

Avery Bradley miał istotny wpływ dla drużyny po obu stronach parkietu w sezonie zasadniczym, zdobywając średnio 8,6 punktu przy 44,4% z gry, w tym 36,4% w rzutach za 3 punkty i 0,9 przechwytów w 49 meczach (z czego w 44 jako starter).



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments