W pierwszej połowie meczu Luka Doncić rzucił Argentyńczykom 31 punktów, a jego drużyna prowadziła 62:42. Zastanawialiśmy się, jak Słoweniec poradzi sobie w debiucie na Igrzyskach Olimpijskich, a on postanowił po raz kolejny zaprosić nas na wielkie widowisko. Bez wątpienia podsycił nasz apetyt. W drugim meczu tego dnia Hiszpania grała z gospodarzem – Japonią. Po początkowych problemach, w końcu znalazła sposób i odniosła pierwsze zwycięstwo na turnieju.


ARGENTYNA – SŁOWENIA 100:118

STATYSTYKI

  • Wiele się po Słoweńcach spodziewano głównie przez obecność w składzie Luki Doncicia. Jednak Argentyna przyjechała do Tokio, by walczyć o medale i w postrzeganiu wielu przystępowali do tego starcia w charakterze faworyta. Mają w swoim składzie Facundo Campazzo, Gabriela Decka, Luca Vildozę czy 41-letniego Luisa Scolę. 
  • Od początku jednak ekipa z Ameryki Południowej miała problem z dobrze zorganizowaną grą Słoweńców. Po niespełna trzech minutach Słoweńcy prowadzili 12:5. Luka Doncić otworzył mecz od trzech celnych rzutów za trzy punkty i dał swojej drużynie wyraźny sygnał do ataku. W drugiej kwarcie Słoweńcy zanotowali run 12:0 i ich przewaga urosła już do 22 punktów. 
  • Na trzecią kwartę wracaliśmy z wynikiem 62:42 dla Słowenii, a Doncić miał na swoim koncie 31 punktów, robiąc co mu się tylko podobało. Po wyjściu z szatni Argentyna nadal wyglądała na przytłoczona przewagą, jaką Słowenia była w stanie stworzyć dzięki dobrej defensywie i Luce na rozegranie. Kolejne straty powodowały, że przewaga drużyny z Europy urosła do 30 oczek. 
  • Finałowe 10 minut było już tylko formalnością. Argentyna nie była w stanie wyrządzić Słoweńcom żadnej krzywdy, a sam Doncić utrzymywał swoje wysokie zaangażowanie goniąc za rekordem Brazylijczyka Oscara Schmidta (55 punktów). Ostatecznie ta sztuka się mu nie udała, bo trener posadził go na ławce rezerwowych. Nie zmienia to faktu, że był to spektakularny debiut Luki. 
  • Zawodnik Dallas Mavericks skończył zawody notując na swoje konto 48 punktów, 11 zbiórek oraz 5 asyst. Słowenia w całym meczu trafiała na 51% skuteczności z gry. 22 oczka dołożył dobrze spisujący się w tym spotkaniu Klemen Prepelić. Po stronie Argentyny brylował Scola. Mimo upływu lat nadal potrafi zakręcić pod koszem – 23 punkty weterana. 21 oczek zanotował Campazzo. 

JAPONIA – HISZPANIA 77:88

STATYSTYKI

  • Hiszpanie zaczęli ten mecz w roli faworyta, co nie ulegało żadnym wątpliwościom. Wyszli już na prowadzenie 11:2, ale wcale pierwszej części meczu nie zdominowali, bo pozwolili się Japonii podnieść i ta doprowadziła do remisu 26:26 w połowie drugiej kwarty, głównie za sprawą dobrej gry Ruiego Hachimury z Washington Wizards. 
  • Jednak po początkowych problemach, już w końcówce pierwszej połowy Hiszpanie zaczynali dochodzić do głosu i odcinać Japonię od łatwych rzutów. Run 19:0 pozwolił La Roja przejąć kontrolę nad wydarzeniami. Bardzo dobrze na tym etapie wyglądał Ricky Rubio, którego 11 punktów i 4 asysty znacząco ułatwiły kolegom zadanie. 
  • Na 4:30 przed końcem Japonii udało się zredukować stratę do 11 punktów (66:77) i znów z bardzo dobrej strony zaprezentował się Hachimura. Ostatecznie jednak ekipy do końca meczu wymieniały się ciosami i Hiszpanie wygranej z rąk już nie wypuścili. Rubio skończył z 20 punktami i 9 asystami, Hachimura zanotował 20 oczek w debiucie na Igrzyskach. Bez niespodzianki. 

Skrót wideo wkrótce..






4 KOMENTARZE

  1. Panowie Amerykanie i Afroamerykanie. Czas się pogodzić z tym, że nie jesteście już najlepsi na świecie. Europa w szczególności uciekła wam już dawno. Tu koszykówka może nie jest taka dynamiczna, ale tu liczy się obrona, a jak wiemy podstawą koszykówki jest obrona. NBA odeszła jakiś czas temu od defensywy kosztem zdobywania jakiś mega wielkich ilości punktów i taki mamy tego finał. Czas się przyzwyczaić, że wasze miejsce jest gdzieś w okolicy podium. Może 3 miejsce. Nadzieja w tym wszystkim, że władze NBA wreszcie postawią na twardy basket, a nie ciepanie za trzy. Czas wrócić do koszykówki lat 90-tych, twardej koszykówki.

    • Żartujesz chyba. Po jednej porażce nagle już USA nie jest najlepsze. Poczekaj do końca. Nawet jak nie zdobędą złota, to pamiętaj, że mają jedną mega gwiazdę Duranta, paru all starów (Lillard, Tatum, mega zajechany Booker, Middleton) dobrych Holiday, Adebayo, Lavine. A reszta to średniacy. Z graczy których nie ma na tych Igrzyskach zrobiliby 3 lub 4 podobne składy.

    • Dwa wpisy ,oba idiotyczne ,Stany nadal są najlepsze ,druga sprawa,jeśli dla Ciebie Lillard ,Booker ,Tatum nie są mega gwiazdami ,to przejdź na jakieś szachy synu .

  2. Zdecydowanie póki co Booker i Tatum nie są Mega Gwiazdami, może kiedyś. Najwyżej Lillard, choc nie koniecznie. Mega Gwiazda to zawodnik który jest w śród 10 najlepszych swojego pokolenia, czyli dekady. W tym momencie LBJ, KD, Giannis, Kawhi,Curry, za parę lat Kuka i kilku innych a nie kilkudziesięciu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here