Piątkowe popołudnie przyniosło duży zawód dla tureckich kibiców. Źródła informują bowiem, że kontuzja Shane’a Larkina jest poważniejsza, niż się uprzednio wydawało i zawodnik nie zagra już na tegorocznym EuroBaskecie. To duże osłabienie dla Turcji, która w sobotę powalczy w hicie 1/8 finału.

Niepokojące informacje na temat Larkina zaczęły pojawiać się czwartkowego popołudnia. Zawodnik miał odczuwać ból prawej dłoni już przed spotkaniem z Hiszpanią, jednak ostatecznie pojawił się na parkiecie. Po meczu jego stan się pogorszył, przez co sztab szkoleniowy podjął decyzję o odesłaniu zawodnika do Stambułu na specjalistyczne badania. Wykonane MRI wykazało, że obrońca nabawił się kontuzji więzadła palców ręki rzucającej, która wymaga operacji.

Larkin przejdzie zabieg w najbliższych dniach, po czym czeka go wielotygodniowa rehabilitacja. Szacuje się, że wstrzymany od koszykarskich aktywności będzie przez około dwa miesiące, przez co opuści także start sezonu EuroLigii. To mocny cios dla broniącego tytułu Anadolu Efes, dla którego Larkin od lat jest prawdziwą ikoną.

Shane ma poważne rozdarcie więzadła między trzecim a czwartym palcem dłoni. Powiedział mi, że nie może nawet utrzymać piłki – przyznał zarówno reprezentacyjny, jak i klubowy trener Larkina Ergin Ataman. – Kontuzję wywołało uderzenie, które otrzymał w meczu z Czarnogórą. Operacja stała się nieunikniona, gdy rezonans magnetyczny stwierdził znaczne rozdarcie. Powiedział też, że bardzo chciałby grać z nami dalej, ale nie jest po prostu w stanie – dodał.

To wielki cios dla Turcji, która w dotychczasowych meczach radziła sobie obiecująco, zajmując 2. miejsce w grupie. Już w sobotę w Berlinie zmierzą się oni z Francją w hicie 1/8 finału. Larkin notował w EuroBaskecie dotychczas średnio 9,2 punktu i 7 asyst na mecz.