Jak każda docelowa impreza reprezentacyjna EuroBasket ma to do siebie, że wyznacza pewien cykl kariery dla sportowców. Po sezonie okraszonym wielkim turniejem często zdarzają się odejścia z kadry. Ucieleśnieniem tej reguły jest Bojan Bogdanović, który ogłosił, że po zakończeniu Mistrzostw Europy zakończy przygodę z kadrą.

Długo minęło od mojego pierwszego wywiadu – powiedział z uśmiechem na ustach Bogdanović. Chorwat jako młody chłopak rozpoczynał karierę w bośniackim Zrinjski Mostar, marząc o występach w reprezentacji. Po ponad dekadzie spędzonej w narodowych barwach powiedział wreszcie dość i wkrótce odwiesi przysłowiowe buty na kołek.

Chciałbym zostawić coś po sobie – zdradza. – Ten EuroBasket jest idealną szansą dla mnie i moich kolegów z drużyny, aby zrobić coś wyjątkowego. To będzie trudne, ponieważ tegoroczny turniej jest najlepiej obsadzonym w historii, a każdy mecz jest wyzwaniem. Staram się pomóc moim młodym kolegom, aby szybko się rozwijali i wynieśli z tego turnieju jak najwięcej – dodał w wywiadzie dla FIBA.

Na tym turnieju jak na razie Chorwaci prezentują się w kratkę. Mają za sobą trzy spotkania i porażkę jedynie z Grecją, jednak w poniedziałek męczyli się mocno z reprezentacją Estonii. Bogdanović notował w dotychczasowych spotkaniach średnio prawie 13 punktów, będąc drugim punktującym drużyny zaraz za rozgrywającym Jaleenem Smithem.

Koniec kariery reprezentacyjnej weterana może być też wskazówką dla klubów NBA. Sytuacja Chorwata za oceanem jest niepewna, a Utah Jazz chcą możliwie jak najszybciej się go pozbyć. Styl gry Bogdanovicia, szczególnie w obronie, nie jest mocno eksploatujący, jednak decyzja, że nie zagra w przyszłości w kadrze, jest podyktowana trudnością w regeneracji organizmu między amerykańskimi rozgrywkami. Przypomnijmy, że skrzydłowy ma za sobą 8 sezonów na parkietach najlepszej ligi świata i 33 lata na karku.