Igor Milicić Jr. rozegrał bardzo dobre spotkanie w barwach Westchester Knicks. Reprezentant Polski zdobył 17 punktów, 6 zbiórek i 2 asysty w 30 minut, a jego zespół przegrał z Maine Celtics 93:98. To już drugi z rzędu występ Polaka w wyjściowej piątce.
Najważniejszą wiadomością był jednak sam powrót Milicicia na parkiet. W pierwszym meczu sezonu skrzydłowy zaliczył groźnie wyglądający upadek, po którym nie wrócił już do gry. Na szczęście skończyło się na strachu i 24-latek mógł wystąpić w kolejnym spotkaniu.
Tym razem trener Westchester Knicks obdarzył go znacznie większym zaufaniem. Po 11 punktach w pierwszym meczu Milicić otrzymał aż 30 minut, wykorzystując ten czas na jeden z bardziej obiecujących występów w nowych barwach.
Polak od początku aktywnie uczestniczył w grze. Już w pierwszych minutach zbierał piłki na atakowanej tablicy i szukał partnerów podaniami. Pierwsze punkty zdobył po zdecydowanym wejściu pod kosz, wykorzystując przewagę fizyczną nad Tuckerem DeVriesem.
W kolejnych akcjach popisał się efektownym zagraniem z faulem, trafił również zza łuku. Szczególnie dobrze wyglądał w sytuacjach, w których cierpliwie wykorzystywał przewagę nad niższymi przeciwnikami. Zamiast forsować rzuty, potrafił spokojnie wypracować sobie dogodną pozycję.
Dużym atutem Milicicia była walka na ofensywnej tablicy. Polak zanotował aż cztery zbiórki w ataku, kilkakrotnie przedłużając posiadania swojej drużyny. Pokazał również dobrą wizję gry, między innymi znajdując pod koszem Liama Robbinsa, który zakończył akcję efektownym wsadem.
Nie obyło się bez błędów. Skrzydłowy zaliczył kilka strat, miał też problemy ze skutecznością przy niektórych wejściach pod kosz. W defensywie potrafił jednak dobrze pracować przeciwko wyższym rywalom i skutecznie utrudniać rzuty zawodnikom Maine Celtics.
Ostatecznie Milicić trafił 6 z 12 rzutów z gry, w tym 2 z 5 prób za trzy punkty. Do 17 punktów dołożył 6 zbiórek i 2 asysty.
Choć Westchester Knicks ponownie przegrali, indywidualny występ Polaka można ocenić pozytywnie. Więcej minut, aktywność na obu tablicach i większa pewność siebie mogą być dobrym prognostykiem przed kolejnymi spotkaniami.
Przypomnijmy, że Milicić trafił do Westchester po podpisaniu krótkiej umowy Exhibit 10 z New York Knicks i szybkim zwolnieniu z pierwszego zespołu. G League pozostaje dla niego miejscem, w którym chce udowodnić, że zasługuje na szansę gry w NBA.
Wszystkie najważniejsze akcje Igora Milicicia Jr. z meczu przeciwko Maine Celtics, wraz z analizą jego występu, można obejrzeć w poniższym materiale na kanale Coast 2 Coast:
O pierwszym meczu Milicicia w G League pisaliśmy tutaj:









