Każdy kolejny dzień w NBA przynosi niestety nowe kontuzje. Tym razem padło na kibiców Portland Trail Blazers, bo Ja Morant w czwartkowym meczu z Memphis Grizzlies doznał urazu ścięgna udowego i będzie musiał pauzować przez kilka najbliższych tygodni.
Informacje przekazał Shams Charania:
Dziennikarz ESPN potwierdził, że Ja Morant z powodu urazu lewego ścięgna udowego będzie pauzował przez co najmniej cztery tygodnie. To spory cios dla Portland Trail Blazers, bo Morant całkiem nieźle wpasował się w zespół na starcie sezonu, a teraz drużyna będzie musiała sobie radzić bez niego przez co najmniej miesiąc rozgrywek, czyli przez co najmniej 15 meczów.
Morant opuścił czwartkowe starcie z Memphis Grizzlies w czwartej kwarcie (pierwsze przeciwko swojej byłej drużynie od czasu transferu) i nie wrócił już na boisko. 27-latek niestety znów wypada z gry przez kontuzje. W ostatnich latach problemy zdrowotne ciągle go nękają. W poprzednich rozgrywkach wystąpił w zaledwie 20 spotkaniach. W czterech meczach tego sezonu notuje on średnio 15,8 punktu i 5,5 asysty, trafiając najlepsze w karierze 42,9 proc. rzutów z dystansu.
Uraz Moranta to kolejna kontuzja w NBA w tym tygodniu. Wcześniej z gry wypadli m.in. Paolo Banchero (kostka), Jalen Williams (złamana noga i przemieszczenie kostki), Anthony Edwards (kolano), Kawhi Leonard (kolano), Jarren Jackson Jr. (kolano) czy Tyrese Haliburton (ścięgno udowe).










