Średnio 3,24 mln widzów oglądało dziewięć ogólnokrajowych transmisji NBA podczas otwarcia sezonu w Stanach Zjednoczonych. To wzrost o 15% względem poprzedniego roku i kolejny dobry wynik po zmianie umowy telewizyjnej. Przy tych danych trzeba jednak wyjaśnić, co właściwie policzono, bo średnia widownia meczu i łączny zasięg ligi to dwie różne rzeczy.


Jak informuje Colin Salao z Front Office Sports, zestawienie obejmuje transmisje z dni 20–23 października w NBC, Peacock, ABC, ESPN i Prime Video. Chodzi zatem o wybrane spotkania pokazywane w całym kraju, a nie średnią ze wszystkich meczów rozegranych przez 30 drużyn.

Sports Media Watch dodaje istotne zastrzeżenie do historycznego porównania. To najwyższa średnia od 2012 roku z pominięciem sezonu 2020/21, który z powodu pandemii rozpoczął się w tygodniu Bożego Narodzenia.

Duży udział w tegorocznym wyniku miała inauguracja. Według oficjalnego komunikatu NBA wieczorny zestaw meczów Knicks – Sixers i Spurs – Thunder zgromadził w NBC oraz Peacock średnio 6,41 mln widzów. Samo spotkanie Sixers z Knicks miało średnią 7,71 mln, a w szczytowym momencie widownia sięgnęła 9,1 mln.

Dobre otwarcie nie ograniczyło się do jednego nadawcy. Cztery transmisje ESPN miały średnio 2,3 mln widzów, natomiast piątkowy zestaw dwóch spotkań w Prime Video 2,14 mln.

To ciekawy wątek przy ocenianiu nowego podziału praw, bo wychodzi na to, że kibice oglądają NBA zarówno w tradycyjnej telewizji, jak i przez internet.

Skąd zatem niemal 50 milionów?

W osobnym komunikacie NBA podała, że jej mecze dotarły w pierwszym tygodniu do niemal 50 mln osób w USA, o 34% więcej niż rok wcześniej. To informacja o zasięgu, a nie o średniej liczbie widzów pojedynczej transmisji.

Wyobraźmy sobie kibica, który obejrzał we wtorek fragment jednego meczu, a w piątek drugi. W zestawieniu unikalnych odbiorców pozostaje jedną osobą, choć do średniej widowni obu transmisji dokłada swój czas oglądania. Dlatego wielkiego zasięgu nie należy przedstawiać tak, jakby tyle osób jednocześnie siedziało przed ekranami.

Znaczenie ma również sposób pomiaru. Jak wyjaśnia Sports Media Watch, wykorzystywane są obecnie dane z urządzeń i panelu widzów, a przy transmisjach NBC i Peacock także pomiary Adobe Analytics. Zmieniało się również uwzględnianie oglądania poza domem, więc porównania z odległymi sezonami wymagają większej ostrożności niż proste zestawienie dwóch liczb.

My już wcześniej opisywaliśmy już wzrost średniej oglądalności meczów na żywo w Polsce, na podstawie danych udostępnionych nam przez NBA. Dotyczyło to całego sezonu 2025/26 i rynku, na którym zmieniła się dostępność transmisji, więc polskiego wyniku nie można bezpośrednio porównywać z amerykańskimi 15%.

Początek sezonu ma oczywiście swoje atuty. Mocny dobór par i rywalizacja z podtekstem, powroty gwiazd i zainteresowanie nowymi składami. Teraz nadawcy muszą zatrzymać tę publiczność przy zwykłych listopadowych i grudniowych spotkaniach. Na razie mają jednak mocny argument przeciwko twierdzeniu, że „kibice przestają oglądać NBA„, bo tak nie jest.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany