Denver Nuggets odrobili 23-punktową stratę, pokonując New Orleans Pelicans 141:135 po dogrywce w jednym z najbardziej emocjonujących spotkań początkowej fazy sezonu NBA. Mimo efektownego zwycięstwa Nikola Jokić nie był jednak zadowolony z zachowania części kibiców. Trzykrotny MVP ligi ostro skrytykował tych, którzy w trudnym momencie meczu wygwizdali własny zespół.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!


Inauguracja sezonu przed własną publicznością w Ball Arena długo nie układała się po myśli gospodarzy. Po wcześniejszej wyjazdowej porażce z Oklahoma City Thunder koszykarze Denver Nuggets ponownie mieli problemy z utrzymaniem równego poziomu gry. New Orleans Pelicans skutecznie wykorzystywali ich potknięcia i schodzili na przerwę z wyraźnym prowadzeniem 73:57.

Problemy ekipy z Kolorado jeszcze się pogłębiły w trzeciej kwarcie. Po rzucie Jeremiaha Fearsa przyjezdni prowadzili już 91:69, powiększając przewagę do 22 punktów. David Adelman poprosił wówczas o przerwę, a gdy zawodnicy obu drużyn zmierzali w stronę ławek rezerwowych, z trybun rozległy się głośne gwizdy.

Mimo nieprzychylnej reakcji trybun w czwartej kwarcie Nuggets ruszyli do odrabiania strat. Choć przed ostatnią częścią regulaminowego czasu gry przegrywali różnicą 19 punktów, zdominowali rywali, wygrywając tę kwartę 37:18. W końcówce Jamal Murray trafił dwa z trzech rzutów wolnych, doprowadzając do remisu 126:126 i przedłużając spotkanie o dogrywkę.

W dodatkowych pięciu minutach Denver przechyliło szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając ostatecznie 141:135. Duża w tym zasługa Murraya, autora 42 punktów, oraz Nikoli Jokicia, który zanotował triple-double, a w samej tylko dogrywce dopisał do swojego dorobku osiem „oczek”.

Sam wynik nie zmienił jednak nastawienia lidera Nuggets, który nie zamierzał przemilczeć zachowania własnych kibiców. Podczas pomeczowej konferencji prasowej, zapytany o rolę rezerwowych w odrabianiu strat, szybko skierował uwagę na reakcję trybun.

– Cieszę się, że o to zapytałeś, bo wygwizdano nas już w pierwszym meczu u siebie. Uważam, że ci kibice, którzy nas wygwizdują, nie powinni już więcej przychodzić na nasze mecze. Jeśli nas śledzicie, wiecie, że nigdy się nie poddajemy i wracaliśmy już do gry w znacznie trudniejszych lub podobnych sytuacjach. Więc jeśli o mnie chodzi, nie są już tutaj mile widziani – stwierdził bez ogródek popularny Joker.

Środkowy nie pozostawił wątpliwości, że mówił poważnie. Zapytany, czy Nuggets po prostu zbyt późno złapali właściwy rytm, Serb odniósł się do przebiegu spotkania i trudności, z jakimi mierzył się zespół.

– Nie. Szczerze mówiąc, nie chodzi o to, że nie weszliśmy na wyższe obroty. Czasami po prostu nic nie układa się po twojej myśli. Rywale trafiają, a ty nie – wyjaśnił Jokić.

Serb określił ten fragment meczu mianem „złej passy”, z której jego zespół potrzebował kilku chwil, by się wydostać.

– Po prostu wszystko układało się nie po naszej myśli i naprawdę trudno było to zmienić. Czasami musi minąć kilka minut, zanim uda ci się przełamać ten stan i wrócić na właściwe tory – dodał.

Jeden z reporterów zapytał jeszcze, czy mimo wszystko Jokić nadal oczekuje wsparcia ze strony kibiców z Denver. Odpowiedź lidera Nuggets była krótka i jednoznaczna:

– Tak. Powinni nas wspierać.

Występ przeciwko Pelicans miał dla 31-latka również historyczne znaczenie. Było to jego 199. triple-double w sezonie zasadniczym NBA. Po uwzględnieniu fazy play-off, w której zanotował 23 takie występy, Serb ma już na koncie łącznie 222 triple-double w karierze.

Tym samym Jokić wyprzedził Russella Westbrooka, swojego byłego kolegę z drużyny, który ma na koncie 221 triple-double — 209 w sezonie zasadniczym i 12 w play-offach. Został tym samym samodzielnym liderem NBA pod względem łącznej liczby takich występów. Z kolei do rekordu Brodiego w samym sezonie zasadniczym traci już tylko 10 takich występów.

Zapytany o wyprzedzenie Westbrooka w łącznej liczbie triple-double, Jokić nie ukrywał, że docenia ten fakt.

– Zdecydowanie będę uważał to za coś fajnego przez resztę kariery – przyznał serbski podkoszowy.

Z kolei gdy padło pytanie o to, czy zamierza poinformować byłego kolegę z drużyny o pobiciu jego rekordu, odpowiedział z uśmiechem:

– Nie, nie, nie. Jeśli pobiję jego właściwy, oficjalny rekord, wtedy do niego napiszę.

Wygrana nad Pelicans pozwoliła Nuggets wyrównać bilans sezonu do 1-1. Mimo zwycięstwa wydarzenia z pierwszego meczu u siebie pokazały jednak, że Nikola Jokić oczekuje od kibiców wsparcia również wtedy, gdy drużyna przeżywa gorsze chwile. Sam potrafi poprowadzić zespół do spektakularnego powrotu, ale w zamian oczekuje, że fani będą wspierać drużynę również w najtrudniejszych momentach.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!

Sprawdź też kanał PROBASKET na WhatsAppie! Dołącz do obserwowania go, aby nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA. A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam. Zapraszamy!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany