Portland Trail Blazers niespodziewanie zdecydowali się na zwolnienie Jeremy’ego Sochana. Reprezentant Polski stanie się wolnym zawodnikiem, jeśli do poniedziałku żaden klub nie przejmie go z listy zwolnionych. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie ma realne opcje w NBA.


Sytuację Sochana komplikuje fakt, że po czterech rozegranych sezonach nie może już podpisać kontraktu two-way. To umowa pozwalająca łączyć występy w NBA z grą w G League. Każdy klub może mieć trzech takich koszykarzy poza podstawową piętnastką, ale rozwiązanie to jest przeznaczone dla zawodników z krótszym stażem. Jeremy potrzebuje więc standardowego kontraktu i miejsca w piętnastoosobowym składzie. Na ten moment to pierwszy warunek do spełnienia. Więcej o zwolnieniu Sochana przez Blazers pisaliśmy TU!

Druga kwestia to oczywiście profil koszykarza i jego dopasowanie do projektu danego klubu. Sochan może z powodzeniem grać na obu pozycjach skrzydłowych, a także jako small-ball center, choć obecnie jego profil najbardziej odpowiada niskiemu skrzydłowemu. Półroczny eksperyment z grą na rozegraniu w San Antonio również pozostawia pewną furtkę, jeśli chodzi o jego rolę na parkiecie. Dodatkowo rzuty z dystansu w meczach przedsezonowych dają nadzieję, że nie będzie zawodnikiem, którego można bezkarnie odpuszczać na obwodzie.

W tym momencie następujące zespoły NBA mają w składzie miejsce na zatrudnienie co najmniej jednego zawodnika na standardowym kontrakcie:

  • Boston Celtics
  • Houston Rockets
  • Minnesota Timberwolves
  • Oklahoma City Thunder
  • Phoenix Suns
  • Portland Trail Blazers
  • Sacramento Kings
  • San Antonio Spurs

Portland Trail Blazers właśnie go zwolnili. Drugiej szansy na tym etapie kariery nie dostanie również w San Antonio Spurs, zwłaszcza że trenerem jest Mitch Johnson. Jest po prostu za wcześnie, a przy tym Sochan nie zdążył jeszcze zbyt wiele udowodnić. Pozostałe zespoły są bardzo mocne i będą chciały walczyć o najwyższe cele, co potencjalnie wyklucza zatrudnienie Polaka. Ten potrzebuje obecnie przede wszystkim środowiska, w którym będzie mógł częściej pojawiać się na parkiecie.

Najrozsądniejszymi opcjami z tej listy wydają się Sacramento Kings i Phoenix Suns. Ci pierwsi są w przebudowie i nie ciąży na nich żadna presja. To idealne miejsce, żeby się odbudować. W Phoenix Sochan pasowałby swoim twardym charakterem, ale jest to również zespół, który latem mocno wzmocnił się na pozycjach 3–4. Trzeba jednak zaznaczyć, że Jeremy nie ma obecnie komfortu wyboru. Teraz pracę musi wykonać przede wszystkim jego agent. Jeśli jakikolwiek klub NBA zaoferuje mu miejsce w składzie, Polak powinien je zaakceptować.

Moglibyśmy również pójść śladem Sacramento i wskazać inne młode, słabsze drużyny, takie jak Brooklyn Nets czy Milwaukee Bucks. Obie jednak wydają się mieć już dopięte składy, a skoro myślą o długoterminowej budowie zespołu, raczej nie będą zwalniać zawodników tylko po to, by zrobić miejsce Polakowi.

Trzeba też pamiętać, że niektóre kluby nie zakończyły jeszcze kompletowania składów, mimo że na papierze mają już 15 lub więcej zajętych miejsc. Przykładem są Los Angeles Clippers, których plan budowy zespołu mógłby odpowiadać obecnemu etapowi kariery Jeremy’ego. Po odejściu Kawhia Leonarda stery przejmują Brandon Ingram i Darius Garland, a najpoważniejszym konkurentem Sochana na skrzydle byłby Rui Hachimura, który w karierze notuje średnio 12,6 punktu na mecz.

A co z Europą?

Zawodnicy NBA mają zazwyczaj stosunkowo łatwą drogę do europejskich klubów. Jeremy może mieć pod tym względem jeszcze łatwiej, ponieważ sam pochodzi z Europy. Urodził się w Anglii, a na arenie międzynarodowej reprezentuje Polskę. Tyle że wciąż mówimy o zaledwie 23-letnim koszykarzu. Szkoda byłoby już teraz rezygnować z walki o NBA, bo powroty do tej ligi zawsze są trudniejsze.

Samo miejsce w składzie drużyny NBA to już coś. Ktoś może niespodziewanie wypaść z rotacji i nagle pojawi się szansa na grę. Sezon jest bardzo długi, a czasami wystarczy nawet kilkanaście dobrych meczów, żeby zwrócić na siebie uwagę innych klubów. To może zaowocować kontraktem w kolejnym sezonie albo transferem jeszcze zimą, w trakcie trwających rozgrywek.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    5 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany